Flet warty 80 tysięcy złotych odzyskany

Policjanci odzyskali wart 80 tysięcy złotych, wykonany ze złota flet poprzeczny. Instrument został skradziony rok temu w Hamburgu.

Kup pan zegarek, Rolex, nówka sztuka, tylko stówka - podobną propozycję słyszał pewnie prawie każdy. Są dwie opcje. Albo zegarek, to tania podróbka, albo jest kradziony. Podobna propozycję dostał pewien mieszkaniec Myśliborza w zachodniopomorskim. Tyle, że dotyczyła fletu poprzecznego. Kupił go, jak zeznał policji, za 800 złotych od przypadkowych osób. Tyle, że wykonany ręcznie, złoty flet, ekskluzywnej marki Verne Q. Powell Flutes Inc. wart był sto razy tyle.

33 letni nabywca instrumentu twierdzi, że nie zdawał sobie sprawy z tego, co kupuje. Zeznał, że kupił flet żeby sobie grać. Amatorsko. Z propozycją zakupu zgłosili się do niego nieznajomi mężczyzna z kobietą. Zaproponował im za instrument 800 złotych. Początkowo nie zgodzili się, ale wrócili i sprzedali właśnie za taką cenę. Prawdopodobnie też nie wiedzieli, co mają.

Policja próbuje wyjaśnić, jakie były losy instrumentu od chwili kradzieży w Hamburgu. Instrument zniknął z samochodu niemieckiej muzyczki podczas włamania. Zgłaszając kradzież określił wartość instrumentu na 20 tysięcy euro.

W serwisie policyjni.pl także: Zmuszał dziewczynki do obnażania się przed kamerą

Wybierz najgłupszego przestępcę 2010 roku

Więcej o: