Przywiązali psa do auta i ciągnęli go...

Przyczepili do zderzaka auta linkę holowniczą, a do niej przywiązali psa. Jeździli z nim tak długo, aż zamęczyli zwierzę na śmierć i urwała mu się głowa.

O sprawie pisze Gazeta Krakowska.

Do zdarzenia doszło w Orawie w woj. małopolskim. Policjanci zatrzymali opla vectrę z wiszącym za zderzakiem psim łbem.

Jak się okazało, trzej młodzi mężczyźni postanowili przywiązać do zderzaka psa rasy huski. Zwyrodnialcy jeździli samochodem tak długo, aż zamęczyli zwierzę na śmierć. Psu odpadła głowa, którą rozbawieni mężczyźni ciągnęli za autem.

19-letni Piotr K., który siedział za kierownicą auta był nietrzeźwy - miał prawie promil alkoholu w organizmie. Razem z nim podróżował jeszcze Krzysztof T. i 23-letni Piotr B., który był właścicielem psa.

Wszyscy trzej zostali oskarżeni o działanie ze szczególnym okrucieństwem. Grozi om do dwóch lat więzienia. Kierowca auta odpowie także za jazdę po spożyciu alkoholu.

W serwisie policyjni.pl także: 16-latka postanowiła pozbyć się byłego chłopaka. 19-latek do dziś nie odzyskał przytomności

Więcej o: