Zgwałcił 61-latkę i kilkanaście dni ukrywał się w lesie

W ręce policji z Leżajska wpadł 32-letni gwałciciel 61-letniej kobiety z miejscowości Ożanna na Podkarpaciu. Okazało się, że od momentu gwałtu, 10 maja ukrywał się w lesie.

Od kilkunastu dni policjanci z Leżajska poszukiwali sprawcy zgwałcenia 61-letniej kobiety. Mieli jego portret pamięciowy. Właśnie na jego podstawie, zatrzymali 32-letni mieszkańca powiatu łańcuckiego. Znaleźli go na terenie kompleksu leśnego w gminie Grodzisko Dolne, niedaleko Leżajska.

Próbował zmylić policjantów, podając fałszywy adres zamieszkania. Potem twierdził, że mieszka u krewnego. Został zatrzymany. Okazało się też, że jest poszukiwany, jako zaginiony przez komendę policji w Łańcucie.

Prokurator przedstawił mu zarzuty zgwałcenia i uszkodzenia ciała. Grozi mu za to 12 lat więzienia. Sąd aresztował go na trzy miesiące.

W serwisie policyjni.pl także: Pojechał na randkę z blondynką, dopadło go trzech drabów

Więcej o: