Pijany kierowca: "Straciłem rozum ze szczęścia, bo urodził mi się wnuk"

Zatrzymany przez sopockich policjantów pijany kierowca poloneza oświadczył funkcjonariuszom, że wsiadł za kierownicę w takim stanie ponieważ stracił rozsądek ze szczęścia - urodził mu się wnuk i koniecznie chciał go jak najszybciej zobaczyć. Teraz szczęśliwemu dziadkowi grozi do dwóch lat więzienia.

W piątek około godz. 15 dyżurny sopockiej komendy otrzymał informację o prawdopodobnie pijanym kierowcy poloneza jadącym z Gdańska do Sopotu. Policjanci udali się we wskazane miejsce, gdzie zauważyli poszukiwanego poloneza i dali mu sygnał do zatrzymania się. Kierowca zjechał na pobocze po kilkunastu metrach i wysiadł z pojazdu ledwo trzymając się na nogach. Jak się okazało, był pijany - miał ponad trzy promile alkoholu w organizmie.

W trakcie zatrzymania mężczyzna tłumaczył policjantom, że stracił rozsądek ze szczęścia, bo urodził mu się wnuk i chciał go jak najszybciej zobaczyć. Teraz szczęśliwemu dziadkowi grozi do dwóch lat więzienia i utrata prawa jazdy.

W serwisie policyjni.pl także: Nauczyciel - pedofil uczył w gimnazjum. Dyrekcja o wszystkim wiedziała

Więcej o: