"Albo zabiję was sam, albo wynajmę do tego ludzi!"

36-letni Adam A. najpierw dobijał się do mieszkania byłej żony i syna, a następnie, kiedy został wpuszczony do środka, zaczął grozić domownikom. Wykrzykiwał, że albo zabije ich sam, albo wynajmie do tego kogoś obcego.

Dzisiaj około godz. trzeciej w nocy stołeczni policjanci zostali wezwani na ulicę Wandy, gdzie pijany mężczyzna awanturował się w domu byłej żony i syna. Na miejscu funkcjonariusze ustalili, że 36-letni

Adam A., były mąż kobiety, w środku nocy zaczął dobijać się do ich mieszkania, krzyczał i groził przez drzwi oraz zakłócał ciszę i spokój sąsiadom. Dla "świętego spokoju" został wpuszczony do środka. Niestety, po przekroczeniu progu mieszkania, agresja mężczyzny jeszcze wzrosła. Zaczął wyzywać syna i byłą żonę, ubliżać im i grozić. Wykrzykiwał, że zabije ich sam, albo wynajmie do tego ludzi.

Na szczęście przybyli na miejsce policjanci szybko opanowali sytuację i zatrzymali Adama A. Mężczyzna był pijany- miał dwa promile alkoholu w organizmie. Trafił do izby wytrzeźwień. Dzisiaj usłyszy zarzuty.

W serwisie policyjni.pl także: Złodzieje wpadli, bo fotografowali samochody

Więcej o: