Śmierdzące orzechy z kokonami owadów dla firmy handlującej bakaliami

Kiedy funkcjonariusze Służby Celnej otworzyli część ładunkową pojazdu wiozącego sześć ton łuskanych orzechów włoskich, z wnętrza wydobył się potężny fetor zepsutych bakalii. Jak się okazało, miały one trafić do jednej z form pod Rzeszowem, zajmującej się głównie handlem hurtowym bakaliami, a także zaopatrującej w takowe zakłady cukiernicze.

Drugiego marca funkcjonariusze Służby Celnej z grupy mobilnej w Krośnie zauważyli, iż przez pas ruchu przeznaczony dla samochodów osobowych wjechał na terytorium Polski samochód ciężarowy z przyczepą. Fakt ten wydał się funkcjonariuszom podejrzany w związku z czym została podjęta decyzja o zatrzymaniu pojazdu. Po krótkim pościgu pojazd został zatrzymany w miejscowości Tylawa.

Kierowca pojazdu oświadczył, iż przewozi z terytorium Słowacji do Polski orzechy do firmy w której jest zatrudniony. Na przewożony towar nie posiadał jednak żadnych dokumentów. Z chwilą podjęcia czynności kontrolnych funkcjonariusze nie mieli już wątpliwości, iż mają do czynienia z towarem niezdatnym do spożycia. Po otwarciu części ładunkowej pojazdu wydobył się z jego wnętrza potężny fetor zepsutych, stęchłych łuskanych orzechów włoskich. Jak się okazało, termin przydatności do spożycia większości przewożonych orzechów skończył się w kwietniu 2007r.

Całość towaru nosiła ślady stęchlizny. W dużej części orzechy były zapleśniałe. Niektóre opakowania miały widoczne kokony owadów a w części z nich były żywe larwy. Warunki w których były przewożone orzechy nie spełniały żadnych norm.

Przesłuchany nabywca towaru oświadczył, że zakupił orzechy wiedząc o fakcie, iż nie nadają się one do spożycia z rzekomym przeznaczeniem na cele paszowe. Trudno jednak jest dać wiarę jego zeznaniom uwzględniając, iż firma z okolic Rzeszowa do której wieziono przeterminowane, zepsute orzechy zajmuje się głównie handlem hurtowym bakaliami, a także zaopatruje w takowe zakłady cukiernicze.

Nabywcy towaru poza sankcjami karnymi grozi wysoka grzywna administracyjna, której minimalna wysokość to 50 tys. zł.

W serwisie policyjni.pl także: Zamordował 15-latkę, bo nie chciała dokonać aborcji. Teraz prosi prezydenta o ułaskawienie

Więcej o: