Na 10 lat za kratki za batoniki

Na dziesięć lat za kratki może trafić czterdziestolatek, który włamał się do szkolnego sklepiku i skradł słodycze. Impulsem do kradzieży był widok szkoły, która zauważył jadąc pociągiem.

Gdyby był dzieckiem, to byśmy się nie dziwili. Ale 40-latek, który włamuje się do szkolnego sklepiku i kradnie słodycze, to jednak dziwne. Policjanci ustalili, że jechał pociągiem na Śląsk. Przez okno zobaczył szkołę jednej z miejscowości pod Częstochową. I to był impuls. Wysiadł, włamał się do szkoły przez okno, okradł szkolny sklepik i zamierzał wyjść.

Gdy wychodził ze szkoły z kilogramem batoników, czekolad, ciastek i innych słodkości wpadł prosto w ręce policjantów. Okazało się, że w szkole był alarm.

Za kradzież z włamaniem czterdziestolatkowi grozi 10 lat więzienia.

W serwisie policyjni.pl także: Nie dał im papierosa, napadli na niego z pałami i tasakiem

Więcej o: