Szczecin: Wyszedł z więzienia, okradł nastolatka i poszedł zjeść do KFC

Nastolatek ze Szczecina został okradziony w tramwaju - 31-letni napastnik zaatakował go i zabrał mu telefon komórkowy. Po napadzie poszedł coś zjeść do KFC. Po zatrzymaniu napastnika okazało się, że 2 dni wcześniej wyszedł z więzienia.

Napad miał miejsce w szczecińskim tramwaju, w sobotę wieczorem. Pijany mężczyzna uderzył w głowę 16-latka, po czym zażądał od niego telefonu komórkowego. Potem napastnik wysiadł na najbliższym przystanku. Poszkodowany opuścił tramwaj w chwilę po bandycie.

Po kradzieży prosto do... KFC

Złodziej poszedł do pobliskiej restauracji KFC, w której wywołał awanturę. Obsługa lokalu zawiadomiła policję, a po chwili przyjechał patrol.

Przypadek pomógł ująć sprawcę napadu

Tymczasem, napadnięty wcześniej nastolatek oczekiwał na autobus w pobliżu tej samej restauracji KFC. Gdy zauważył, że policjanci wyprowadzają mężczyznę, który go wcześniej okradł, szybko podszedł do funkcjonariuszy i opowiedział o zdarzeniu w tramwaju. Jego relację potwierdziło znalezienie przy zatrzymanym ukradzionego wcześniej telefonu.

18 lat więzienia dla pijanego recydywisty?

Awanturnik i złodziej w jednej osobie został przewieziony do policyjnego aresztu. Tam okazało się, że ma on ponad 1 promil stężenia alkoholu w wydychanym powietrzu. Po sprawdzeniu danych osobowych zatrzymanego, okazało się też, że dwa dni wcześniej wyszedł z więzienia.

Sąd aresztował napastnika na 3 miesiące. Zatrzymany 31-latek był już wcześniej karany za podobne przestępstwa, dlatego grozi mu teraz aż 18 lat więzienia.