Życie mordercy z Celestynowa nie jest zagrożone

Stan mężczyzny, który zabił wczoraj w Celestynowie dwie osoby i dwie ranił poprawił się. Życie 77-latka nie jest już zagrożone - Poinformowała serwis Policyjni.pl dr Hanna Petsch, ordynator OIOM-u Szpitala Praskiego.

Mężczyzna nie był zatruty tlenkiem węgla, jak się początkowo wydawało. Było to zatrucie, ale innymi gazami wydobywającymi się w czasie pożaru, który wywołał.

Ranny brat żony mordercy z Celestynowa jest w stanie bardzo ciężkim - poinformował serwis Policyjni.pl doktor Piotr Dąbrowiecki ze szpitala wojskowego przy ulicy Szaserów w Warszawie. Ponad siedemdziesięcioletni mężczyzna przeszedł dwie operacje. Jedną klatki piersiowej i jamy brzusznej. Tam został postrzelony. Wieczorem przeszedł jeszcze operację kardiochirurgiczną. Okazało się, że ma stłuczenie serca - poinformował Dąbrowiecki.

Rany sędzi postrzelonej wczoraj w Celestynowie nie są takie powierzchowne jak informowano wczoraj. Sędzia ma przestrzeloną na wylot pierś - powiedział serwisowi Policyjni.pl lekarz dyżurny na oddziale chirurgicznym szpitala w Otwocku. Ma też przestrzelone przedramię, ale kula nie uszkodziła kości. Ogólny stan zdrowia sędzi jest dobry - dodała.

W serwisie policyjni.pl także: 12-latki biły, kopały i opluwały rówieśniczkę. Wszystko nagrały [WIDEO]

Więcej o: