Dopiero strzały ostrzegawcze zatrzymały pirata drogowego

Nie reagował na wezwanie do zatrzymania, potem pędził jak szalony spychając innych z drogi. Zatrzymał się dopiero po strzałach ostrzegawczych. Pirat drogowy był pijany.

Policyjna akcja: "prędkość i alkohol - zero tolerancji dla osób naruszających przepisy ruchu drogowego" nie powstrzymała kierowcy hyundaia przed prowadzeniem po alkoholu. I natknął się na patrol w miejscowości Orłowo w okolicach Inowrocławia. Policjanci chcieli go zatrzymać, ale bezskutecznie.

Ruszyli w pościg. Hyundai pony nadal pędził. Kierowca zmuszał jadących z przeciwka, do zjeżdżania na pobocze. Powodował zagrożenie. Jeden ze ścigających policjantów oddał więc strzał ostrzegawczy. Pomogło. Kierowca dał się zatrzymać.

Okazało się, że 18-latek siedzący za kierownicą miał prawie promil alkoholu w organizmie. Pijani byli też dwaj jego towarzysze. Trafił do policyjnego aresztu. Grozi mu 8 lat więzienia.

Serwis policyjni.pl poleca: Traktorzysta zaorał 40 metrów asfaltu

Więcej o: