Służba Więzienna najlepsza w Europie

Rada Europy nagrodziła Polską Służbę Więzienną. Kryształowa Waga Wymiaru Sprawiedliwości została przyznana za nowatorski projekt zatrudniania skazanych jako wolontariuszy niosących pomoc w hospicjach i domach pomocy społecznej.

Wyłanianie więźniów do programu odbywa się na zasadzie indywidualnej selekcji. - W wolontariatach biorą udział więźniowie uzależnieni od alkoholu, którzy w przeszłości znęcali się nad rodzinami. W Lublińcu z dziećmi upośledzonymi umysłowo pracują między innymi kobiety skazane za morderstwa - mówi gen. Jan Pyrcak, były szef Służby Więziennej. Skazani z zakładu karnego w Gdańsku zostali włączeni do programu pomocy w Domu Hospicyjnym. Ich głównym zadaniem jest pomoc osobom umierającym. Więźniowie z Krakowa od 2002 roku biorą udział w programie pomocy młodzieży niepełnosprawnej. Skazani pomagają podopiecznym w czynnościach dnia codziennego i uczestniczą w zajęciach terapeutycznych.

Czuma o nowatorskim projekcie | wideo

Komisja Europejska wraz z Radą Europy uznała, że spośród 30 projektów "Wolontariat skazanych w Polsce" jest najlepszy. Szef więziennictwa gen. Paweł Nasiłowski podkreśla, że ten projekt jest jednym z niewielu, który daje wymierne efekty w resocjalizacji. Mimo ogromnego sukcesu polskiego więziennictwa należy podkreślić, że jeszcze dużo zostało do zrobienia. - Na jednego pracownika Służby Więziennej przypada prawie 4 więźniów. Podczas gdy w Europie średnia wynosi 1,6. Za nami jest już tylko Ukraina i Mołdawia - mówi prof. Beata Gruszczyńska.

Nagrodzony projekt jest realizowany od 8 lat. Codziennie w zajęciach bierze udział ośmiuset więźniów. Ale to kropla w morzu potrzeb. Bo w polskich więzieniach przebywa około 85 tys. skazanych. - Okazało się, że po wyjściu z więzienia ci byli skazani zostawali w tych placówkach opieki, by nadal pomagać - mówi gen. Pyrcak. Dziś osoby zaangażowane w problemy więziennictwa zgodnie mówią, że nowatorski pomysł przynosi efekty. Nie zawsze tak było. - Na początku nikt nie wierzył, że zatwardziali przestępczy potrafią opiekować się ludźmi, których dotknął los - dodaje Pyrcak. Dla potwierdzenia słuszności wprowadzenia tego projektu gen. Nasiłowski cytuje słowa recydywisty odbywającego karę 15 lat pozbawienia wolności. - Ja wiem, że ja z więzienia wyjdę, ale nigdy nie sądziłem, że ktoś może mieć gorzej ode mnie, bo te dzieci nigdy stąd nie wyjdą.

Serwis policyjni.pl poleca: 2-latka potrąciła babcię samochodem

Więcej o: