Kelner zawinął teczkę z pieniędzmi w obrus

Znalezione - niekradzione. Z takiego założenia wyszedł kelner w ekskluzywnym hotelu w Kazimierzu Dolnym. Ukradł aktówkę z pieniędzmi jednego z gości. Wyniósł ją pod obrusem i...

Mieszkaniec Lublina był w hotelu na konferencji szkoleniowej. W sali konferencyjnej zostawił aktówkę, a w niej prawie 2 tys. zł i 25 euro. Gdy wrócił, teczki już nie było, dlatego kradzież zgłosił policji.

Policjanci bez problemu ustalili, że aktówkę ukradł kelner. W trakcie sprzątania sali zawinął ją w obrus i wyniósł do toalety. Tam zabrał pieniądze, a teczkę zostawił.

20-letni chłopak z Mazowsza, który pracował w hotelu od dwóch miesięcy, najpierw się do winy nie przyznawał. Ale ostatecznie nie miał wyjścia, gdy policjanci pokazali mu nagrania z kamery monitoringu.

Udało się odzyskać 600 złotych z tych skradzionych dwóch tysięcy. Resztę - tu cytat z przesłuchania na policji - "przehulał z kolegami".

Kelnerowi - złodziejowi grozi teraz do 5 lat więzienia.