Niszczył samochody, żeby zapobiec inwazji

Francuski sąd skazał na grzywnę tysiąca euro emerytowanego żandarma, który w Perigueux niszczył samochody z angielskimi tablicami rejestracyjnymi. Mężczyzna twierdził, że chciał w ten sposób zapobiec "inwazji Brytyjczyków na region znany z wyśmienitej kuchni, pięknych krajobrazów i licznej obecności Wyspiarzy".

Emerytowany żandarm oświadczył przed sądem, że sprzeciwia się obecności Brytyjczyków w regionie Perigueux, gdyż - jego zdaniem - przybysze z wysp "kolonizują" ten departament. Według samozwańczego obrońcy w grę nie wchodziły pobudki rasistowskie lecz frustracja spowodowana faktem, że ze swojej emerytury wynoszącej 1700 euro nie był w stanie kupić domu w swoim rodzinnym Dordogne, gdzie tłumnie osiedlają się Anglicy dysponujący znacznie poważniejszymi sumami. To z kolei powoduje, że ceny nieruchomości idą w górę.

Między kwietniem a majem ubiegłego roku na parkingu przed jednym z supermarketów w Perigueux emerytowany żandarm porysował karoserie kilku samochodów ostrym kluczem lub pomazał je napisami graffiti. Poza grzywną w wysokości tysiąca euro sąd obciążył go kosztami procesu wynoszącymi cztery tysiące. Zakazał mu też przez trzy miesiące zbliżania się do supermarketu.

Więcej o: