Australia: Chłopczyk połknięty przez krokodyla

5-letni chłopczyk zaginął podczas zabawy nad rzeką. Jego szczątki znaleziono w żołądku 4-metrowego krokodyla.

5-letni Jeremy Doble i jego 7-letni brat Ryan, bawili się z psem na tyłach rodzinnego domu. 5-latek zaginął 8 lutego. Niedaleko od miejsca, w którym po raz ostatni był widziany, przepływa rzeka. Okolice należą do terenów bagiennych, są znane z dużej populacji krokodyli.

Brat zaginionego poinformował policję, że jednego z gadów widział chwilę po tym gdy Jeremy zniknął mu z oczu.

Krokodyl ludojad

Władze zaczęły podejrzewać, że chłopiec mógł paść ofiarą ataku krokodyla-ludojada. Po dłuższych poszukiwaniach, nieopodal miejsca, w którym bawiły się dzieci, schwytano 3-metrowego osobnika, którego poddano niegroźnemu zabiegowi chirurgicznemu, mającemu wykazać, czy w ciele zwierzęcia nie znajdują się zwłoki chłopca. Okazało się, że zwierzak nie był odpowiedzialny za zaginięcie.

Śledczy nie zmienili jednak swojej hipotezy i kontynuowali poszukiwania.

Niestety w żołądku następnego schwytanego osobnika - ponad 4-metrowej krokodylicy, znaleziono szczątki chłopca. Los gada nie został jeszcze przesądzony.

Krokodyle w 1971 roku zostały objęte ochroną prawną i od tego czasu ich populacja w Australii stale rośnie. W stanie Queensland, w którym mieszka rodzina Doble, były w tym roku intensywne opady deszczu, czyniąc zeń doskonałe miejsce lęgu krokodyli. Zaniepokojeni Australijczycy rokrocznie obserwują coraz więcej gadów nieopodal swoich domostw. Władze posiadają uprawnienia odstrzału osobników zagrażających życiu ludzi.