Granaty porozwieszał niczym bombki na drzewach [ZDJĘCIA]

Ktoś porozwieszał na drzewach stare, zardzewiałe granaty moździerzowe. Oryginalną dekorację zauważył obserwator przyrody.

Pięć granatów moździerzowych, wisiało sobie na drzewach, dwa kilometry na północ od Słubic. Jakiś dowcipniś poprzywiązywał je nylonowym sznurkiem. Natknął się na nie obserwator przyrody, który wybrał się do rezerwatu Łęgi. Zaalarmował policję.

Mundurowy zastał na miejscu zardzewiałe granaty, kalibru 80 milimetrów, z okresu II Wojny Światowej. Wezwał saperów z Krosna Odrzańskiego, którzy wywieźli niewypały na poligon i zdetonowali.

Dowcipniś, który porozwieszał granaty, miał więcej szczęścia niż rozumu. Żaden mu nie wybuchł. A ryzykował sporo, bo musiał niewypały skądś przynieść, lub przywieźć. Świadczy o tym kolor ziemi na granatach. To nie była ziemia z miejsca gdzie wisiały - twierdzi policja.

Szokujący wypadek: Auto osobowe rozpadło się na kawałki [WIDEO] >>

Tak wygląda przestępca, który próbował okraść... mistrza sztuk walki >>

Więcej o: