Słynny policjant zamieszany w zabójstwo Papały? Świadek koronny podaje nową wersję wydarzeń

Policjant Sławomir O., pierwowzór komisarza "Despero" z serialu "Pitbull", był zamieszany w zabójstwo generała Marka Papały - takie zeznania złożył świadek koronny Piotr K. ps. "Broda". Jego zdaniem mordercami byli dwaj Rosjanie, a O. jeździł z nimi obserwować Papałę. To obecnie główny wątek śledztwa ws. morderstwa byłego szefa polskiej policji - donosi TVN24.

"Broda" podlegał szefom pruszkowskiej mafii - Leszkowi Danielakowi ps. "Wańka" i Miłosławowi Danielakowi ps. "Malizna". Rozkazy przyjmował też od Tadeusza W. ps. "Suchy". Wiosną 1998 roku Piotr K. dostał od przełożonych polecenie, aby zaopiekować się dwom Rosjanami - Aleksandrem i Sieriożą. Zdaniem "Brody", pierwszy udawał biznesmena, a drugi jego ochroniarza. Gangster był ich kierowcą. Jeździł z nimi wszędzie, m.in. do Łodzi, aby odebrać plecak z tajemniczą zawartością.

Wrobiony w zabójstwo?

Zmęczony "szoferowaniem" Piotr K. miał wkrótce zlecić opiekę nad Rosjanami swoim współpracownikom, m.in. policjantowi Sławomirowi O. Komisarz - zdaniem świadka koronnego - jeździł z Aleksandrem i Sieriożą zwiady m.in. do Chotomowa, gdzie generał Papała budował domek letniskowy. Bywali także w hotelu "Victoria", gdzie były komendant główny spotykał się z księdzem prałatem Henrykiem Jankowskim. Pod koniec czerwca 1998 roku (m.in. w dniu zabójstwa Papały) Aleksander miał przebywać w mieszkaniu operacyjnym Komendy Stołecznej Policji, z którego korzystał Sławomir O.

Kilka godzin po śmierci komendanta głównego O. spotkał się z "Brodą". Oskarżył go, że przez opiekę nad Rosjanami został wrobiony w zabójstwo. Miał być pewien, że to jeden z cudzoziemców stoi za zabójstwem, ponieważ podsłuchał rozmowy i zajrzał do plecaka zabranego wcześniej z Łodzi, w którym były dwa pistolety.

Nie konfabuluje

Wersja opowiedziana przez "Brodę" jest obecnie sprawdzana przez prokuraturę. - Badamy rolę Rosjan i Sławomira O. To jeden z bieżących wątków w śledztwie w sprawie zabójstwa generała Papały - powiedział w rozmowie z TVN24 Marek Kujawski, wiceszef Prokuratury Apelacyjnej w Łodzi. Prokuratura przesłuchała już wielu świadków oraz zebrała dowody w tej sprawie i nieoficjalnie stwierdza, że nic nie wskazuje na to, aby gangster konfabulował. Z drugiej strony nie ma jednak wystarczających dowodów, aby móc komukolwiek postawić zarzuty.

Prokuratura zbiera dowody

Sławomir O. od 11 maja przebywa w areszcie. Były policjant został zatrzymany pod zarzutami korupcji i udziału w mafii pruszkowskiej od 1995 aż do 2001 roku. Zdaniem prokuratury przekazywał mafii informacje z policji i wykonywał zlecone zadania. Dostawał za to pieniądze i narkotyki.

Jak podaje TVN24, prokuratorzy nie przesłuchali jeszcze O. w związku z podejrzeniem o udział w zabójstwie generała Papały. Nieoficjalnie wiadomo, że mają to zrobić, kiedy zbiorą wystarczająco dowodów, aby postawić mu zarzuty.

Więcej o tej sprawie na TVN24.pl

Zabójcy studentki przed sądem. Spokojni i... uśmiechnięci [ZDJĘCIA]>>

Więcej o: