Dworzec Centralny na żółto: będzie łatwiej się poruszać

- Dworzec Centralny to dla osób słabo widzących jedna wielka pułapka - uważa Grzegorz Lutomski z Polskiego Związku Niewidomych. W piątek zorganizował akcję oklejania dworcowych schodów jaskrawą, wypukłą taśmą.

Jabłczyńska maluje dworzec dla niedowidzących | wideo

Minął rok, od kiedy niewidomy Filip Zagończyk stracił nogę podczas wypadku w metrze, a bezpieczeństwo osób słabo widzących nie poprawiło się na Centralnym prawie wcale. Chwilowo muszą wystarczyć szerokie na 10 cm pasy żółto-czarnej taśmy, które wolontariuszki z Akademii Pedagogiki Specjalnej wykleiły na głównych schodach. - Osoby słabo widzące potrzebują kontrastowych, jaskrawych oznaczeń, a na dworcu jaskrawe są tylko reklamy - mówiła ich wykładowczyni Magdalena Lemańska.

Obserwatorzy akcji chętnie zakładali na oczy specjalne gogle symulatory, żeby przekonać się, jakie problemy mają osoby z wadami wzroku: ograniczone pole widzenia, brak ostrości, zaburzenia w postrzeganiu odległości. W takich symulatorach schody wydają się jedynie szarą plamą, a labirynt taśm przy kasach biletowych stanowi barierę nie do przebycia. - Niestety, urzędnicy nie chcą wypróbować gogli - dziwi się Małgorzata Pacholec, prezes PZN.

Podczas akcji spotkała się z dyrektorem Dworca Centralnego Pawłem Szychmanem. Obiecał pomóc wolontariuszom okleić wszystkie schody na perony. - To nie będzie duży wydatek, a bezpieczeństwo na pewno się poprawi - przyznał. - Osoby w okularach też na tym skorzystają - zauważył pan Wiesław, podróżny.

Plan remontu dworca zakłada ułożenie wypukłych pasów ostrzegawczych oraz gumowe ścieżki z wypustkami prowadzące do kas i na perony. Eksperci sprawdzają, czy do przewozu pasażerów między kondygnacjami dworca można wykorzystać stare szyby wind towarowych. Prace mają się zacząć w pierwszym kwartale przyszłego roku.

Przeczytaj także: Dworzec Centralny. Burzyć czy zachować?