Nie chodzisz do kościoła? I tak dokładasz się do Funduszu Kościelnego. Dlaczego?

Fundusz Kościelny dostanie w tym roku 8 mln złotych więcej niż planowano - zdecydował Sejm. Dlaczego wszyscy do tego funduszu się dokładamy - wyjaśniamy.

1. Czym jest Fundusz Kościelny?

To fundusz utworzony przez władze PRL, by zrekompensować Kościołom (nie tylko Kościołowi katolickiemu!) przejmowanie ich majątków przez państwo. (Więcej na ten temat możesz przeczytać w punkcie 7.)

2. Jaki jest jego budżet?

Budżet Funduszu co roku ustala Sejm. W tym roku miało to być nieco ponad 118 mln złotych, ale Sejm zgodził się, by zwiększyć tę kwotę o 8 mln. To oznacza, że Fundusz ma teraz do dyspozycji ponad 126 mln złotych.

3. Czy wszyscy na niego płacimy?

Tak. Od 1990 roku jedynym źródłem finansowania Funduszu jest budżet państwa, więc siłą rzeczy dokłada się do niego każdy z nas.

4. Czy z pieniędzy korzysta tylko Kościół katolicki?

Nie. Obecnie Fundusz przekazuje pieniądze 160 Kościołom i związkom wyznaniowym. Najwięcej środków trafia jednak do Kościoła katolickiego - w latach 1990-2004 było to 83-88 proc.

5. Na co idą pieniądze Funduszu?

Na początku pieniądze szły głównie na odbudowę i konserwację kościołów. Teraz ponad 86 proc. środków przeznacza się na dotowanie ubezpieczeń społecznych i zdrowotnych duchownych.

Na co idą pieniądze Funduszu? Create pie charts

Dane: Plan finansowy MSWiA na rok 2004

6. Czy Fundusz można zlikwidować?

Tak. Konkordat (czyli umowa między Polską a Watykanem) nie reguluje tej kwestii, więc to zależy od polityków. Propozycję likwidacji Funduszu pięć lat temu zgłosił ówczesny premier Donald Tusk. Przekonywał, że roszczenia majątkowe Kościołów zostały zaspokojone. Choć Kościół katolicki zgodził się, by w zamian Polacy mogli odpisywać na kościoły 0,5 proc. ze swoich podatków , rząd i Episkopat nie wypracowali ostatecznie wspólnego stanowiska.

7. Dlaczego powstał Fundusz Kościelny?

Zanim wybuchła II wojna światowa, Kościół był ekonomiczną potęgą. Przykład? Co dziesiąty hektar ziemi należał właśnie do niego. Po 1945 roku instytucja straciła jednak ponad połowę zabudowań i ziemi, potem państwo zaczęło jej też odbierać zakonne szpitale czy domy dziecka. W 1950 roku Sejm ustawą przejął tzw. dobra martwej ręki - majątki (np. grunty), które zapisywano Kościołowi w testamentach.

Rząd tłumaczył, że zabiera ziemię, by utworzyć Fundusz Kościelny. Miał on sfinansować m.in. odbudowę świątyń. Fundusz powstał, ale pieniądze trafiały głównie do duchownych lojalnych wobec władzy. Po 1989 roku państwo postanowiło zrekompensować szkody - zaczęto oddawać zagrabione majątki. Zadanie to przejęła Komisja Majątkowa, która decydowała o przekazywaniu gruntów, ale też przyznawała Kościołowi milionowe odszkodowania.

Zobacz wideo

Chcesz wiedzieć więcej i szybciej? Ściągnij naszą aplikację Gazeta.pl LIVE!