Pięć powodów, dla których Kanadyjczycy zakochali się w swoim nowym premierze

Jego ojciec był premierem, mama paliła marihuanę, a on właśnie wygrał wybory i chce zalegalizować konopie indyjskie. Justin Trudeau, nowy premier Kanady, świetnie się prezentuje, ale przynosi też konkretną zmianę dla swoich obywateli.

Chcesz wiedzieć szybciej? Polub nas1. Jest młody, wyluzowany i świetnie się prezentuje - co dla niektórych nie jest bez znaczenia 2. Tworzy pierwszą kanadyjską "dynastię" polityczną z tradycjami 3. Kiedyś znokautował senatora - i w dodatku zrobił to dla celów charytatywnych 4. Jest charyzmatyczny i blisko ludzi; chętnie bierze udział w spotkaniach z wyborcami, odwiedza domy opieki 5. Po 10 latach rządów konserwatystów przyniósł Kanadzie zmianę opcji politycznej

Po dwóch kadencjach i 10 latach rządów konserwatystów wybory w Kanadzie wygrała Partia Liberalna, a premierem został jej lider Justin Trudeau. Dlaczego młody polityk jest tak popularny wśród Kanadyjczyków - a także internautów na całym świecie?

Charyzmatyczny i wyluzowany

Kanada oszalała na punkcie swojego nowego premiera między innymi dlatego, że jest młody - ma 43 lata - i wyjątkowo przystojny. W serwisach społecznościowych krążą zdjęcia Justina Trudeau z nagim torsem i widocznym tatuażem.

Wcześniej, jako członek parlamentu i w trakcie kampanii, Trudeau prezentował się jako wyjątkowo charyzmatyczny, a jednocześnie bardzo wyluzowany. W 2013 roku, jako członek parlamentu, zaprezentował publicznie striptiz (w ramach zbiórki pieniędzy na cel charytatywny - promocje zdrowia kobiet).

Opozycja wykorzystywała to jako argument w atakach na kandydata, zarzucając mu brak doświadczenia. Jednak mieszkańcy Kanady postawili na nowoczesny styl - liberałowie odnieśli zdecydowane zwycięstwo i zdobyli prawie 40 proc. głosów w wyborach i ponad 50 proc. mandatów.

Pochodzi z rodziny z tradycjami

Choć Justin Trudeau jest świeżą postacią w polityce, to jego nazwisko jest w Kanadzie doskonale znane. Jego ojciec, Pierre Trudeau - jeden z najpopularniejszych kanadyjskich polityków - sprawował funkcję premiera dwukrotnie, w sumie przez 16 lat.

Justin zaangażował się w politykę dopiero po śmierci ojca w 2000 roku. Uwagę mediów przykuła szczególnie mocna mowa pogrzebowa Justina.

- Kiedy miałem osiem lat, opowiedziałem tacie głupi dowcip o jednym z jego politycznych przeciwników. Spojrzał na mnie surowo i powiedział: 'Justin, nigdy nie atakuj ludzi personalnie, nawet jeśli się z nimi nie zgadzasz' - wspominał podczas pogrzebu.

Wtedy w Kanadzie zaczęło mówić się o pierwszej politycznej "dynastii" - na wzór Kennedych i Bushów w USA. Także jego matka była barwną postacią - jako żona premiera nie przejmowała się protokołem, nosiła stary T-shirt swojego męża, a także... była oskarżona o posiadanie marihuany.

Jest wysportowany i znokautował senatora

Zanim postanowił kandydować na premiera, Trudeau angażował się w różne zajęcia. Uczył w szkole, gdzie zapamiętano go jako pełnego entuzjazmu i lubianego. Zajmował się aktorstwem i działalnością charytatywną.

W 2012 roku wziął udział w charytatywnej walce bokserskiej przeciwko konserwatywnemu senatorowi i choć nikt nie dawał mu szans na zwycięstwo, to znokautował przeciwnika w trzeciej rundzie.

 

Trudeau jest zresztą bardzo wysportowany. Trenuje boks od lat, w czym także poszedł w ślady ojca - ten miał brązowy pas w judo.

"Prime Minister I'd Like to Fu***"

Trudeau pochodzi ze znanej rodziny, jednak w kampanii starał się podkreślać, że jest blisko ludzi. Często żartował, robił sobie selfie z przechodniami, odwiedził m.in. ośrodek dla seniorów - między innymi za to wielu Kanadyjczyków go uwielbia.

Jego popularność przybiera też bardziej kuriozalne formy - na Twitterze Trudeau zyskał nowe przezwisko PILF (ang. Prime Minister I'd Like to Fu*** - premier, którego chciałabym przelecieć).

Symbol zmiany po rządach konserwatystów

Popularność Trudeau ma związek nie tylko z jego wizerunkiem, ale też z polityczną zmianą, którą przynosi. Po 10 latach liberałom udało się odsunąć od władzy konserwatystów i premiera Stephena Harpera. Zwycięstwo było spektakularne - na liberałów zagłosowało ponad 50 proc. wyborców, na konserwatystów - ok. 30 proc.

To oznacza zmianę zachowań czołowych przedstawicieli władzy - Trudeau często podkreślał, że jest feministą, i chętnie fotografował się z przedstawicielami mniejszości - ale też konkretne zmiany w kanadyjskiej polityce.

Nowy premier już zapowiedział, że Kanada zaprzestanie nalotów na Państwo Islamskie , prowadzonych dotąd w koalicji pod przywództwem USA.

Trudeau chce też podwyższyć podatki dla najbogatszych, doprowadzić do legalizacji marihuany (którą paliła m.in. jego matka, będąc żoną premiera), poprawić sytuację rdzennych mieszkańców Kanady. Zapowiada liberalną politykę aborcyjną i przeciwdziałanie zmianom klimatu.

Zobacz wideo

Chcesz wiedzieć więcej i szybciej? Ściągnij naszą aplikację Gazeta.pl LIVE!

Więcej o: