Kanadyjczycy pokochali swojego nowego premiera. I trudno im się dziwić

To prawda: jest młody, wyluzowany i świetnie się prezentuje. Ale Justin Trudeau nie został premierem Kanady tylko z powodu wyglądu. Nowy szef rządu obiecuje konkretne zmiany dla obywateli... I wiele wskazuje na to, że uda mu się wprowadzić je w życie.

Chcesz wiedzieć szybciej? Polub nasPo 10 latach rządów Kanadyjczycy zdecydowali się na zmianę i odsunęli od władzy konserwatystów. Zwycięstwo było spektakularne - na liberałów zagłosowało ponad 50 proc. wyborców, podczas gdy ich polityczni oponenci zdobyli ok. 30 proc. poparcia.

Ten sukces nie byłby zapewne aż tak duży, gdyby nie nowa twarz liberałów. Justin Trudeau to z pewnością polityk o niebanalnym życiorysie: jego ojciec był premierem, mama paliła marihuanę, a on sam jest feministą, ma tatuaże i tylko 43 lata. A także zdecydowane poglądy.

"Prime Minister I'd Like to Fu***"

Nowy premier chce podwyższyć podatki dla najbogatszych, doprowadzić do legalizacji marihuany i poprawić sytuację rdzennych mieszkańców Kanady. Trudeau zapowiada liberalną politykę aborcyjną i przeciwdziałanie zmianom klimatu, w imieniu swojego kraju chce też zaprzestać nalotów na pozycje tzw. Państwa Islamskiego, prowadzonych dotąd w koalicji pod przywództwem USA.

Merytoryczne przygotowanie do objęcia rządów to jednak nie wszystko. Kanada oszalała na punkcie swojego nowego premiera między innymi dlatego, że jest młody i wyjątkowo przystojny. W serwisach społecznościowych krążą zdjęcia Justina Trudeau z nagim torsem i widocznym tatuażem, dzięki którym zyskał przezwisko PILF (ang. Prime Minister I'd Like to Fu*** - premier, którego chciałabym przelecieć).

Nowy premier jest blisko ludzi

Trudeau pochodzi ze znanej rodziny, ale w kampanii często podkreślał, że jest blisko ludzi - żartował, robił sobie selfie z przechodniami, odwiedzał ośrodki dla seniorów - to między innymi za to uwielbiają go wyborcy. Nowemu szefowi rządu nie brakuje też charyzmy i luzu - w 2013 roku, jako członek parlamentu, zaprezentował publicznie striptiz (w ramach zbiórki pieniędzy na cel charytatywny - promocje zdrowia kobiet).

Choć sam Justin jest w polityce świeżą postacią, Kanadyjczycy doskonale znają jego nazwisko - jego ojciec, Pierre Trudeau, był jednym z najpopularniejszych polityków w kraju i sprawował funkcję premiera w sumie przez 16 lat.

Młody Trudeau zaangażował się w politykę dopiero po śmierci ojca w 2000 roku. Uwagę mediów przykuła wówczas szczególnie mocna mowa pogrzebowa Justina. - Kiedy miałem osiem lat, opowiedziałem tacie głupi dowcip o jednym z jego politycznych przeciwników. Spojrzał na mnie surowo i powiedział: 'Justin, nigdy nie atakuj ludzi personalnie, nawet jeśli się z nimi nie zgadzasz' - wspominał. Być może to właśnie ta zasada pozwoliła mu odnieść tak spektakularny sukces.

Zobacz wideo

Chcesz wiedzieć więcej i szybciej? Ściągnij naszą aplikację Gazeta.pl LIVE!