Kryzys klimatyczny może "przeorać" życie urodzonych dziś dzieci. Już teraz wpływa na zdrowie

Potrzebny będzie wysiłek wszystkich ludzi na świecie, by życie urodzonych dziś dzieci nie było zdefiniowane przez zmiany klimatu - prognozuje nowy raport projektu The Lancet Countdown. Fale upałów, braki żywności, choroby, a w Polsce - zanieczyszczenie i mięsożerne bakterie będą wpływać na życie dzieci, jeśli nie zaczniemy działać.

Dziś Piątek dla Klimatu  - jak co tydzień w Gazeta.pl i next.gazeta.pl piszemy na temat związany z trwającym kryzysem klimatycznym.

Ania urodziła się w lipcu 2019 roku - najgorętszym miesiącu w historii pomiarów. Jej rodzina mieszka w Warszawie, gdzie normy smogu są przekroczone przez 130 dni w roku. Dorastanie w takich warunkach spowoduje, że przez resztę życia będzie zmagać się z problemami z sercem i płucami. W 2050 roku będzie tuż po trzydziestce. W urodziny pewnie nie wyjdzie z domu, bo fala upałów połączona z jej chorobami mogłaby okazać się śmiertelnie groźna. Gdy dożyje starości, będzie mieszkać na zupełnie innej planecie, niż ta, na której się urodziła. Umrze przedwcześnie.

Ania jest wymyślona, ale ten scenariusz kryzysu klimatycznego jest realny dla dzieci, które dziś rodzą się w Polsce. A dla tych z globalnego Południa może być jeszcze gorszy. Projekt The Lancet Countdown, który monitoruje wpływ zmian klimatu na zdrowie, właśnie przedstawił swój najnowszy raport. Wnioski? Niekontrolowane zmiany klimatu i niszczenie środowiska zdefiniuje i "przeora" życie rodzących się dziś dzieci na każdym etapie ich życia. Tymczasem - jak stwierdził szef The Lancet Countdown dr Nick Watts - "dzieci są szczególnie narażone na negatywne skutki zdrowotne zmieniającego się klimatu".

 

Świat 4 stopni Celsjusza 

Autorzy raportu podkreślają, że nauka o klimacie i wpływie globalnego ocieplenia na naszą planetę opisuje zawsze szereg możliwych scenariuszy. Jest w nich wiele zmiennych, jednak największą niewiadomą jest działanie człowieka - czy i jak szybko ograniczymy emisje gazów cieplarnianych, czy nie zmienimy nic. 

<script type="application/javascript" src="https://wspieram.greenpeace.pl/action/iframe.js" data-version="gazeta-piatek-new"></script>

Globalne ocieplenie dzieje się teraz. Średnia temperatura powierzchni Ziemi jest już o ok. 1 stopień Celsjusza wyższa, niż przed rewolucją przemysłową. Jeśli będziemy funkcjonować według scenariusza "działamy, jak gdyby nigdy nic" (czyli dalsza emisja gazów cieplarniany z paliw kopalnych i nie tylko), to rodzące się dziś dzieci dożyją wzrostu temperatury do 4 stopni Celsjusza. Będzie to zupełnie inna planeta niż tak, na jakiej żyjemy. 4 stopnie to tyle samo, ile (na minusie) różni klimat ostatnich stuleci od epoki lodowcowej, kiedy część dzisiejszej Polski była przykryta ponad kilometrem lądolodu. 

Życie każdego urodzonego dziś dziecka będzie głęboko naznaczone zmianami klimatycznymi. O ile nie przyspieszymy interwencji, ta nowa era definiować będzie zdrowie ludzi na każdym etapie życia.

Chcesz działać i walczyć z kryzysem kliatycznym, ale nie wiesz jak zacząć? Zacznij od małej wpłaty na rzecz tych, którzy o nasz klimat walczą codziennie >>

Autorzy raportu opisują, że od małego dzieci muszą zmagać się obecnie z zanieczyszczeniem powietrza ze spalania paliw kopalnych w piecach i samochodach. To uszkadza ich płuca, serca, wywołuje choroby, które zostaną z nimi na całe życie. W skali świata liczbę ofiar śmiertelnych zanieczyszczenia powietrza szacuje się na siedem milionów rocznie. 

Wraz z wchodzeniem w dorosłość, nowe pokolenie będzie doświadczać coraz bardziej ekstremalnych zjawisk pogodowych. Coraz częstsze i silniejsze będą fale upałów - na które najbardziej narażone są dzieci i osoby starsze. Już teraz to zjawisko jest częstsze, niż kilkadziesiąt lat temu i zbiera śmiertelne żniwo. 

"Zmiany klimatu zabijają już teraz"

Zmieniający się klimat będzie przekształcał wszystkie aspekty życia. Już teraz dziesiątki milionów miejsc pracy znika, ponieważ upały nie pozwalają na pracę na zewnątrz. Susze, powodzie i inne efekty zmian klimatycznych będą negatywnie wpływać na rolnictwo, co może skutkować brakiem żywności. Dzieci, szczególnie w krajach globalnego Południa, będą narażone na niedożywienie. Zmieni się zasięg chorób tropikalnych i np. gorączka denga może pojawić się w Grecji, Hiszpanii czy Chorwacji. W 3/4 państw świata rośnie liczba pożarów. Pogarszające się warunki mogą wywołać migracje na niespotykaną skalę i konflikty zbrojne o wodę i inne zasoby. Ocieplenie przyczyni się do wyginięcia gatunków, a naukowcy już dziś mówią o szóstym wielkim wymieraniu.

- Przedstawione w opracowaniu scenariusze są zatrważające - kolejne pokolenia poznają świat zupełnie inny od tego, który my znamy i w którym żyjemy - skomentował ustalenia raportu pulmonolog prof. Tadeusz Zielonka. 

- Dzieci (...) będą znacząco więcej chorować i żyć krócej. Ludzie starsi mogą nie dożywać sędziwego wieku. Jako lekarze powinniśmy mówić otwarcie o tym problemie: skutki zmiany klimatu już teraz zabijają ludzi – ze względu na fale upałów, rozprzestrzeniające się choroby zakaźne, gwałtowne zjawiska pogodowe czy brak dostępu do wody i żywności 

- stwierdził. Tymczasem, jak oceniają inni eksperci, polski system opieki zdrowotnej nie jest na te zmiany przygotowany. 

Stoimy na progu realnej katastrofy klimatycznej. W Polsce na rzecz zapobiegania jej skutkom działa Greenpeace. Nawet jedna złotówka dziennie wzmacnia skuteczność tych działań. WEJDŹ TUTAJ >>

Mięsożerne bakterie w Bałtyku 

W Polsce problem zanieczyszczenia powietrza jest największy w Unii Europejskiej, a niektóre z naszych miast pojawiają się na liście miejsc z najgorszym powietrzem na świecie. Skutki wdychania pyłu zawieszonego (czyli głównego składnika smogu) skracają życie ludzi w Polsce bardziej, niż w jakimkolwiek innym kraju UE, średnio o aż 9,5 miesiąca - wynika z danych "The Lancet". Pył pochodzący ze spalania paliw kopalnych odpowiada w Polsce za przedwczesną śmierć ok. 32 tysięcy osób rocznie, co przekłada się na straty dla gospodarki rzędu 15 miliardów euro. 

Komary przenoszące choroby jak denga czy malaria na razie nie grożą Polsce, co nie znaczy, że kryzys klimatyczny nie wpłynie na pojawianie się u nas groźnych chorób i zarazków. Na polskim wybrzeżu wzrośnie ryzyko pojawienia się i zakażenia "mięsożernymi" bakteriami przecinkowca (Vibrio vulnificus), którym sprzyja cieplejsza woda. W 2018 roku liczba dni, w których warunki w Bałtyku sprzyjały zakażeniu tą bakterią wyniosła 107. To dwa razy więcej, niż na początku lat 80. Dwukrotnie wzrósł też obszar występowania przecinkowca. Tylko w tym roku w Niemczech zmarły dwie osoby z co najmniej sześciu, które zakaziły się nim w Bałtyku. Bakterie mogą w pewnych przypadkach wywoływać ostre zakażenie podskórnej tkanki łącznej, stąd nazywa się je "mięsożernymi". 

Co dalej z Anią? 

Ania, której na początku kreśliliśmy ponury scenariusz życia, nie jest na niego skazana. Scenariusze są różne. Możemy natychmiast ograniczyć spalanie paliw stałych w piecach i ruch samochody w Warszawie, by była zdrowsza. Przed jej trzydziestymi urodzinami jesteśmy w stanie - zdaniem naukowców - osiągnąć neutralność klimatyczną. To da duże szanse na ograniczenie ocieplenia zgodnie z celem Porozumienia paryskiego "znacznie poniżej 2 stopni Celsjusza". Warunki pogodowe będą i tak trudniejsze, niż obecnie, jednak Ania nie będzie musiała co roku bać się o swoje życie z powodu fal upałów. 

Nie chodzi tylko o to, że będzie w stanie przetrwać. Jeśli dokonamy tej transformacji, Ania ma szanse żyć w lepszym świecie, niż zastała. Samochody spalinowe, wielkie korki w miastach i duszący smog będą historią. Na horyzoncie nie będzie widać dymiących kominów, a raczej wiatraki. Jej dzieci nie będą uczyć się o "strategicznych" zasobach węgla, za to może pojadą na wycieczkę edukacyjną do polskiej elektrowni atomowej - elektrycznym autobusem lub szybkim pociągiem. Będą jadły zdrową, roślinną żywność zamiast mięsa od upchanych w megachlewniach i faszerowanych antybiotykami zwierząt. Zyski wynikające z lepszego zdrowia pracowników przewyższą koszty transformacji. Który scenariusz stanie się prawdziwy zależy od tego, jakie decyzje podejmą dziś politycy, biznes i my sami. 

"The Lancet" dostrzega wskaźniki pozytywnej transformacji m.in. w wzroście energii odnawialnej czy ograniczeniu zanieczyszczeń. Jednak na razie - czytamy w raporcie  - świat "zmaga się z ociepleniem, które postępuje szybciej, niż rząd są w stanie, lub chcą reagować". Autorzy rekomendują pilne odejście od spalania węgla, zapewnienie przez bogatsze kraje środków na transformację w państwach rozwijających się, zwiększenie dostępnego i niedrogiego transportu publicznego i wsparcie ruchu rowerowego oraz pieszego, a wreszcie inwestycje w adaptację systemu opieki zdrowotnej do zmian.

Masz pytanie lub propozycję tematu do cyklu Piątki dla Klimatu? Napisz do autora: patryk.strzalkowski@agora.pl

Klimatyczne newsy

W cyklu Piątki dla klimatu co tydzień poruszamy jeden temat związany z kryzysem klimatycznym. Jednak w każdym tygodniu dzieje się wiele mniejszych i większych wydarzeń mających znaczenie dla walki ze zmianami klimatu. Niektóre z nich wspominamy w sekcji "Klimatyczne newsy".

  • Wenecję nawiedziła najgorsza powódź od 50 lat. Burmistrz miasta Luigi Brugnaro apeluje do władz o pomoc, ale zwraca też uwagę, że do katastrofy przyczyniają się zmiany klimatu. Według prognoz powodzie w Wenecji będą częstsze i poważniejsze, a w czarnym scenariuszu miasto może zniknąć pod wodą.
  • W ciągu pięciu lat katastrofy i zmiany klimatyczne kosztowały USA ponad 500 mld dolarów - podaje Bank Rezerwy Federalnej. Naukowcy twierdzą, że ekstremalne warunki pogodowe spowodują spustoszenie m.in. w systemie zdrowia, rolnictwie czy turystyce.
  • Tylko jeden typ samochodów - tzw. SUV-y - ma tak duży wpływ na emisje CO2, że wzrost ich sprzedaży uznano za czynnik zaostrzający kryzys klimatyczny, pisze "The Times". Emisje związane z rosnącą popularnością sportowych samochodów są tak duże, że zniwelowały pozytywne efekty wprowadzania aut elektrycznych. Producenci zwiększają reklamy SUV-ów, ponieważ dają one większe zyski. 
  • Holandia chce prowadzić ograniczenie prędkości na autostradach do 100 km/h (z wyjątkiem niektórych dróg - i tylko w nocy). Ma to pomóc walczyć z zanieczyszczeniem tlenkiem azotu, ale może też poprawić bezpieczeństwo i doprowadzić do zmniejszenia innych zanieczyszczeń i emisji gazów cieplarnianych. Rząd wprowadza zmiany niechętnie, ale jest do tego zmuszony, gdyż Holandia przekracza unijne normy emisji tlenku azotu.  
Więcej o:
Komentarze (154)
Kryzys klimatyczny może "przeorać" życie urodzonych dziś dzieci. Już teraz wpływa na zdrowie
Zaloguj się
  • ton_y

    Oceniono 15 razy 13

    Co się dzieje z miliardami płaconymi przez nas wszystkich w rachunkach z tytułu CO2? Jakie projekty zostały za te pieniądze ukończone?

  • andienerven

    Oceniono 10 razy 8

    Największy konkret jest tu:
    "Chcesz działać i walczyć z kryzysem kliatycznym, ale nie wiesz jak zacząć? Zacznij od małej wpłaty na rzecz tych, którzy o nasz klimat walczą codziennie"

  • gab48

    Oceniono 11 razy 7

    Dlaczego Wenecje zalalo 50 lat temu? Juz wtedy bylo ocieplenie klimatu?
    Miesozerne bakterie.... To pojedziemy sie kapac na Spitzbergen.

  • gab48

    Oceniono 6 razy 6

    A propos zanieczyszczenia pylami: Nowoczesne diesle wypuszczaja z rury powietrze bardziej czyste niz te ktore zasysaja. (chodzi tu o pyly nie o NOx i CO2). Moze niedlugo w Krakowie bedziemy przez radio wzywac wlascicieli disli, zeby pojezdzili troche wokol Plant
    :-)

  • mlynek_999

    Oceniono 5 razy 5

    Droga Gazeto. Każda agesywna wideoreklama którą wrzucacie do serwisu, powoduje wymierną emisję CO2 - procesory użytkowników, serwery, obciążone łącza dostawców internetu - to wszystko jest szalene prądożerne. Co zamierzacie z tym zrobić dla poprawy klimatu?
    Nic. Bo macie to tak na prawdę w (_|_) Tam gdzie zaczyna się biznes tam kończą się sentymenty. Płaczecie nad tym ile zanieczyszczeń powodują SUVy. Na Waszej stronie głównej jest aktualnie kilkanascie reklam samochodów i są to uwaga... wyłącznie SUVy, za wyjątkiem 1 elektryka. Dajcie przykład - nie reklamujcie trucicieli, jeśli na prawdę to jest takie zagrożenie dla klimatu.
    Widząc Wasze "Piątki dla klimatu" ciśnie mi się na usta tylko jedno słowo - obłuda.

  • wlodzimierz.il

    Oceniono 13 razy 5

    Przestańcie straszyć sq.wysyny.
    My wiemy, że Bruksela wam za to płaci ale my mamy już tego dość.

    To jest gruby szwindel.
    Zmiany klimatu notuje się w przeciągu minimum kilku dziesięcioleci a nie w przeciągu 5 lat.
    A oszuści obiecują nam, że gdy im zapłacimy to dokonają inżynierii planetarnej i "poprawią" klimat.
    Dawniej cwaniacy sprzedawali kmiotkom Kolumnę Zygmunta albo tramwaj.
    Teraz sprzedaje się klimat i zezwolenia na emisję.
    Tak jak kiedyś Kościół Katolicki sprzedawał odpusty od grzechów.
    Stary, dobry pomysł na frajerów.

  • awitold4

    Oceniono 13 razy 5

    Uwaga uwaga tu rozgłośnia Inowrocław. Ponownie przypominamy: jak się robi zimno to jest to tylko pogoda a jak ciepło to poważne zmiany klimatu ha ha jak można tego nie rozróżniać z którymi trzeba walczyć najlepiej waszymi pieniędzmi

  • vitmik

    Oceniono 7 razy 5

    no ale jaki jest problem w tym, żeby życie nie było zdefiniowanie pod kątem klimatu?
    a jak jest obecnie i od tysięcy lat?
    raz jest zimno raz jest cieplej - uwaga - piszemy o klimacie, a nie o tym, że murzyni, nazwijmy rzecz po imieniu - najsłabsze ogniwo intelektualne gatunku ludzkiego - rozmnażają się na potęgę, bo 30 lat temu biali dali się nabrać i zaczęli zwozić tam leki, lekarz i żarcie.

    wszyscy dobrze wiecie jakie jest rozwiązanie problemu nadwyżki ludzkości tylko nikt o tym głośno nie mówi

    aha, i nie piszcie już redaktorzy płaczliwych dyrdymałów o "uchodźcach na pontonach" bo kilka dni temu widziałem ich na własne oczy, nie robili nic poza patrzeniem na smartfony

  • elkasowa.02

    Oceniono 9 razy 5

    Poniżej parę cytatów z artykułu, dla tych, którzy przeoczyli przy czytaniu, a po przeczytaniuktórych wszystko będzie jasne o co w tym wszystkim chodzi:

    "Który scenariusz stanie się prawdziwy zależy od tego, jakie decyzje podejmą dziś politycy, biznes i my sami. Jednym z działań, które możesz podjąć już teraz, jest wspieranie organizacji działających na rzecz zapobiegania skutkom katastrofy klimatycznej. Możesz to zrobić tutaj >>

    Stoimy na progu realnej katastrofy klimatycznej. W Polsce na rzecz zapobiegania jej skutkom działa Greenpeace. Nawet jedna złotówka dziennie wzmacnia skuteczność tych działań.
    Chcesz działać i walczyć z kryzysem kliatycznym, ale nie wiesz jak zacząć? Zacznij od małej wpłaty na rzecz tych, którzy o nasz klimat walczą codziennie >>"

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX