Co setny Polak ma koło ucha taką dziurkę. Skąd się wzięła?

Jeden procent mieszkańców Polski rodzi się z tym dziwnym otworkiem, który zazwyczaj nie sprawia kłopotu, choć czasami trzeba interwencji chirurga.

 Być może nigdy tego nie zauważyłeś - no chyba, że należysz do grupy ludzi, którzy urodzili się z przetoką przeduszną. W ten sposób lekarze nazywają mały otwór w skórze, który pojawia się czasami na krawędzi chrząstki tworzącej małżowinę uszną. 

Zwykle nie stanowi on problemu, jednak czasem prowadzi do utworzonego pod skórą torbieli i zakażenia bakteryjnego. Wtedy potrzebne jest leczenie antybiotykami, a czasami, gdy infekcje się powtarzają, usunięcie całej struktury. Jak piszą lekarze z Gdańskiego Uniwersytetu Medycznego problemem bywa określenie przebiegu i kształtu utworzonej pod skórą jamy. 

Przetoka przeduszna jest drobną wadą rozwojową powstałą we wczesnym okresie życia płodowego. Pojawia się, gdy nastąpi niepełne połączenie struktur I i II łuku skrzelowego. Choć łuki skrzelowe kojarzą się (słusznie) z rybami, to pojawiają się u wszystkich kręgowców na jednym z etapów rozwoju. Pojawienie się przetoki jest cechą dziedziczoną. U większości osób pojawia się ona tylko po prawej stronie, w niektórych przypadkach obserwuje się ją obok obu małżowin usznych. 

U rasy kaukaskiej przetoka przeduszna pojawia się u około 1 procenta ludzi, ale w niektórych obszarach Afryki ma ją aż co 10 człowiek. W niektórych kulturach przypisuje się jej szczególne znaczenie - w Etiopii uważa się, że jest oznaką świetnego zdrowia. 

W rzeczywistości ten mały otwór bywa czasami związany z pojawianiem się poważniejszych wad rozwojowych - zespółu skrzelowo-uszno-nerkowego czy zespołu Beckwitha-Wiedemanna. To jednak rzadkie przypadki i zwykle przetoka przeduszna pozostaje nietypową cechą urody. 

A TERAZ ZOBACZ: Przekonali się, co czuje kobieta w 7 miesiącu ciąży