Skóra bez zwierząt - amerykańska firma ma hodować ją w laboratorium

Skórę wolną od wad obiecuje amerykańska firma. Zdobyła 53 mln dolarów na rozwój projektu, który uwalnia produkcję skóry od hodowli zwierząt.

Zwierzęca skóra ma mnóstwo zalet: jest odporna, elastyczna i elegancka. Jednocześnie coraz większe znacznie mają dwie jej wady - pozyskuje się ją hodując i zabijając zwierzęta, co zdaniem wielu ludzi jest nieetyczne, a zdaniem nauki - mało efektywne i szkodliwe dla środowiska.

Rozwiązanie tego problemu proponuje amerykańska firma Modern Meadow, która chce hodować skórę w laboratorium. Samą skórę - bez mięsa, tłuszczu czy włosów. Czyli bez zwierząt. Najwyraźniej plany są poważne, bo firma zdobyła właśnie finansowanie w wysokości 53 mln dolarów.

Laboratoryjna hodowla skóry pozwala na uzyskanie materiału o dokładnie zaplanowanych właściwościach. Zamawiający może określić czego dokładnie potrzebuje i otrzymać skórę, która idealnie spełnia wymagania. Materiał więc nie będzie się marnował, a producent nie jest skazany na wybieranie z tego, co akurat jest dostępne. Ważnym elementem jest też uniknięcie procesu garbowania skóry, który wymaga stosowania ogromnych ilości silnie toksycznych substancji.