Historyczna decyzja - dopuszczono do genetycznej modyfikacji zarodków

Zespół z Instytutu Francisa Cricka jako pierwszy dostał zgodę na wprowadzanie genetycznych zmian do zarodków powstałych po zapłodnieniu in vitro.

Brytyjska instytucja nadzorująca kwestie sztucznego zapłodnienia, in vitro i badań nad embrionami, Human Fertilisation and Embryology Authority, po raz pierwszy wydała zgodę na wprowadzenie genetycznych zmian do zdrowych ludzkich zarodków.

Celem badania jest poznanie mechanizmów działających w pierwszych siedmiu dniach rozwoju zarodka - do fazy około 200 komórek. Ma ono polegać na wyłączaniu poszczególnych genów, by poznać ich rolę w pierwszych etapach wzrostu zarodka. W efekcie badacze chcą dowiedzieć się, dlaczego około 50 procent zapłodnionych komórek jajowych przestaje się rozwijać, a wyniki pomogą nie tylko usprawnić procedury zapłodnienia in vitro, ale też poznać przyczyny wielu rodzajów bezpłodności. Identyfikacja genów, które mogą być przyczyną zatrzymania rozwoju zarodka, może sprawić, że w procedurach in vitro uda się ograniczyć liczbę zarodków potrzebnych do przeprowadzenia skutecznego zapłodnienia. Niezależnie od wyników badań rozwój zarodków zostanie przerwany po siedmiu dniach, a komórki będą zniszczone.

Poniżej zdjęcie ludzkiego zarodka, w którym widoczne jest działanie genów, które mają zostać poddane badaniom:

Ludzki zarodek z widoczną ekspresją badanych genówLudzki zarodek z widoczną ekspresją badanych genów Fot. The Francis Crick Institute

Po raz pierwszy legalnie

Program, który ma się rozpocząć w marcu, jest pierwszym na świecie legalnie prowadzonym badaniem, w którym do ludzkich zarodków będą wprowadzane genetyczne zmiany. W zeszłym roku podobne doświadczenia próbował prowadzić zespół chińskich naukowców, ale brak informacji o tym, czy były one zatwierdzone przez odpowiednie instytucje. Co więcej chińskie badania okazały się porażką.

Badania mają być prowadzone przy użyciu metody, która uważana jest za wielką nadzieję inżynierii genetycznej. Procedura zwana CRISPR–Cas9 wykorzystuje stosowany przez bakterie mechanizm obrony przed wirusami. Bakteria tworzy w swoim genomie bazę danych zawierającą próbki genów wirusa i wykorzystuje je, by w razie ataku bardzo precyzyjnie rozpoznać niebezpieczny fragment genomu i unieszkodliwić go tnąc.

Inżynieria genetyczna nauczyła się wykorzystywać ten mechanizm podsuwając tnącemu DNA białku Cas9 te fragmenty łańcucha, które mają zostać wycięte. Cały proces działa niezwykle dokładnie i pozwala usunąć z wielu procedur genetycznych element przypadkowości. Nowe badania ma wykorzystać CRISPR-Cas9 do wyłączenie tych genów, których działanie chcą poznać naukowcy.

Zgoda na prowadzenie badań wywołała protesty osób i organizacji obawiających się, że otwiera to drogę do wprowadzania zmian genetycznych u ludzi i modyfikowania naszego gatunku.

Komentarz

Trzeba pamiętać, że zabronione jest modyfikowanie zarodków, które mogłyby dalej rozwijać się i prowadzić do urodzenia się zmienionego genetycznie dziecka. Jednocześnie prawne zakazy nie mogą wyeliminować technicznych możliwości prowadzenia takich eksperymentów. Być może lepiej więc jest poddawać podobne badania ścisłej kontroli, niż wprowadzić całkowity ich zakaz. W wielu krajach nie będzie on respektowany, a takie „dzikie” doświadczenia mogą być znacznie niebezpieczniejsze, niż te odbywające się za zgodą odpowiednich organów. Jednocześnie celowe i kontrolowane wprowadzanie zmian genetycznych w zarodkach mogłoby w przyszłości prowadzić do wyeliminowania ogromnej liczby chorób takich jak hemofilia, pląsawica Huntingtona, mukowiscydoza, dystrofia mięśniowa czy zespół Crouzona.