Agnieszka Holland w Gazeta.pl: To nie tak, że ja nie jestem Polką, a Ziobro jest Polakiem

- Gdyby nie zaproszenie do Wenecji, być może poczekalibyśmy jeszcze kilka miesięcy, żeby nie wchodzić w oko cyklonu i nie prowokować takich ludzi jak Ziobro do obrzydliwych, skandalicznych wypowiedzi - przyznała w rozmowie z Jackiem Gądkiem Agnieszka Holland. Reżyserka "Zielonej granicy" mówiła też o "głęboko antypolskim działaniu" rządu. - To nie jest tak, że ja nie jestem Polką, a minister Ziobro jest Polakiem, że jest probierzem polskości - dodała.

- Polska, z której ja jestem dumna i wielu z nas jest dumnych, to Polska, która wita uchodźców na granicy ukraińskiej. Ludzie są ludźmi i życie ludzkie jest równie cenne - mówiła Agnieszka Holland w rozmowie z Jackiem Gądkiem dla Gazeta.pl. Dziennikarz rozmawiał z reżyserką po tym, jak została nagrodzona w sobotę Nagrodą Specjalną Jury Międzynarodowego Festiwalu Filmowego w Wenecji za film pt. "Zielona Granica". I po tym, jak wylała się na nią fala niewybrednej krytyki ze strony rządzących.

Poniżej kilka wyjątków z wywiadu, całość rozmowy można zaś obejrzeć tu:

Zobacz wideo Rozmowa Jacka Gądka z Agnieszką Holland

Holland o "antypolskości" swojego filmu: To państwo działało głęboko antypolsko

Prowadzący poruszył kwestię tego, że władze naszego kraju określają "Zieloną granicę" jako film "antypolski".

- Nie byłoby tego filmu, gdyby nie zachowanie polskich władz, gdy rozpoczął się kryzys uchodźczy na tej granicy. W filmie jest mowa, kto jest sprawcą tego kryzysu. (...) W momencie, kiedy ci ludzie znaleźli się na naszej granicy, a często na naszym terytorium, to można było trzymać się przepisów i zwykłej ludzkiej przyzwoitości. Zamiast tego państwo polskie wybrało łamanie prawa, okrucieństwo oraz dehumanizowanie tych ludzi. To w moim przekonaniu jest działaniem głęboko antypolskim

- powiedziała Agnieszka Holland. - To nie jest tak, że ja nie jestem Polką, a minister Ziobro jest Polakiem, że jest probierzem polskości. Polska, z której ja jestem dumna i wiele z nas jest dumnych, to Polska, która wita uchodźców na granicy ukraińskiej. Ludzie są ludźmi i życie ludzkie jest równie cenne. Oczywiście są przepisy, istnieje potrzeba ochrony granic, sprawdzanie każdego, kto znajdzie się na naszym terytorium, żeby nie przedostał się ktoś, kto może być dla nas niebezpieczny - mówiła dalej reżyserka. Jak dodała jednak, "nie o to chodziło polskim władzom". - Ci ludzie nie byli sprawdzani. Ci ludzie, zostali wepchnięci z powrotem do Białorusi, gdzie byli torturowani, bici i gwałceni albo "rozpłynęli" się gdzieś w naturze i znaleźli się w Niemczech - mówiła Holland w Gazeta.pl.

- Żadne władze konsularne czy graniczne ich nie sprawdziły. Wszystko to jest jakąś wielką hucpą, wielkim oszustwem. Mówi się, że bronimy naszych granic, a de facto otwieramy je dla nieznanego

- dodała.

Prowadzący zapytał również o słowa wiceministra kultury Jarosława Sellina, który stwierdził, że polscy artyści "są wybitni, ale jeśli chodzi o rozumienie mechanizmów polityki i interesów polskich, to często mają z tym poważny problem", poniekąd zarzucając Holland, że nie zna się na polityce. - To niemądry zarzut. Równie dobrze mogłabym to zarzucić panu wiceministrowi, który realizuje politykę, która jest szkodliwa dla Polski i naszego obrazu w świecie - odpowiedziała Holland.

"Zielona Granica" z pozytywnymi recenzjami, jednak nie wśród polityków PiS-u

"Zielona Granica" Agnieszki Holland zdobywa uznanie i zgarnia pozytywne recenzje na arenie międzynarodowej. Jednak polscy politycy wypowiadają się na temat dzieła negatywnie. Przypomnijmy, Zbigniew Ziobro odniósł się do produkcji na portalu X. "W III Rzeszy Niemcy produkowali propagandowe filmy pokazujące Polaków jako bandytów i morderców. Dziś mają od tego Agnieszkę Holland..." - napisał minister sprawiedliwości na profilu w swoich mediach społecznościowych.

"Film będzie kolejną próbą zakłamania prawdy o operacji hybrydowej przeciwko [Polsce - red.] oraz atakiem na władze RP" - napisał Stanisław Żaryn, sekretarz stanu w KPRM, zastępca koordynatora służb specjalnych. Do produkcji odniosła się także była posłanka PiS Krystyna Pawłowicz. "Pani bezmyślny, fejkowy, haniebny gadzinowiec szczuje Polaków na ich obrońców! Zaszczuwa ich rodziny! Daje podłe, kłamliwe argumenty wrogom. Już dawno wyłączyła się pani z grupy ludzi przyzwoitych. Jest pani chora z nienawiści do Polski" - skomentowała Pawłowicz, która obecnie zasiada w Trybunale Konstytucyjnym. "My bronimy polskiej granicy przed najazdem nielegalnych imigrantów. Agnieszka Holland kręci film szkalujący polski mundur i nasz kraj" - grzmiał z kolei w mediach wiceminister sprawiedliwości Sebastian Kaleta.

Więcej o: