Show politykom PO skradła pani Emilia. Kim jest? Córką koleżanki twojej mamy

Tegoroczna edycja Campus Polska Przyszłości dobiegła końca. Punktem kulminacyjnym wydarzenia była debata Rafała Trzaskowskiego z Donaldem Tuskiem. Show skradła jednak pani Emilia. Kim jest?

Tegoroczna edycja Campusu Polska Przyszłości dobiegła końca. Przez pięć dni młodzi ludzie mieli okazję porozmawiać m.in. z Olgą Tokarczuk, Michałem Żebrowskim, Witalijem Kliczko. W środę (30 sierpnia) odbył się finał wydarzenia, podczas którego doszło do debaty Rafała Trzaskowskiego z Donaldem Tuskiem. - Tu na Campusie można zmierzyć puls młodego pokolenia, tu naprawdę widać, na czym zależy młodym ludziom, co ich nurtuje - mówił prezydent Warszawy. Z kolei lider Platformy Obywatelskiej stwierdził, że dzięki "pewnym podpowiedziom" ze strony uczestników stworzył konkretne postulaty i ułożył projekt "stu konkretów na pierwsze sto dni rządów". Partia ma go przedstawić 9 września. - Jestem wiernym uczniem Lecha Wałęsy z tamtych dawnych lat, który miał obsesję, że trzeba wygrać - dodał. Show politykom skradła jednak pani Emilia. 

Zobacz wideo "Wydłubiemy sobie oczy i powybijamy zęby". Bolesna diagnoza Kosiniaka-Kamysza

Finał Campus Polska Przyszłości. Pani Emilia: Nigdy mi pan premier nie pogratulował

Podczas debaty pytanie politykom Platformy Obywatelskiej postanowiła zadań pani Emilia z Krakowa - "córka koleżanki twojej mamy", czyli mityczna postać, która uosabia wyobrażenia na temat idealnego dziecka. - Panie premierze, moje pytanie kieruję do pana. Pytanie to tak naprawdę będzie dotyczyło dawania szansy młodzieży i takiej motywacji do dalszego działania. Ja z perspektywy jednostki, która myślę, że jest bardzo aktywna, działa na rzecz tak naprawdę społeczeństwa, a ponadto przez całe liceum byłam laureatką stypendium prezesa Rady Ministrów, wszystkich stypendiów za wybitne, bardzo wysokie wyniki w nauce: z Unii Europejskiej, a także tych stypendiów lokalnych - zaczęła uczestniczka Campusu Polska.

- Ponadto byłam wolontariuszką, kiedy wybuchła wojna i o tym było powszechnie wiadomo. Natomiast nigdy nie było takiej sytuacji - mimo że pan premier powinien - by pogratulował mi. Nie spotkałam też pana premiera... - kontynuowała.

Rafał Trzaskowski: Trzeba mówić o swoich atutach. Tylko nie za długo. Donald Tusk: Zazdroszczę pani...

Wypowiedź pani Emilii wywołała salwę śmiechu. Publiczność uciszył Rafał Trzaskowski. - Słuchajcie, brawa, bo to nie jest tak naprawdę postawa, którą często obserwujemy. Prawda? Bo my zawsze boimy się o sobie mówić, a właśnie trzeba mówić o swoich atutach. I wcale się nie należy tego wstydzić - podkreślił. - Tylko nie za długo - zaznaczył.

- Aktualny pan premier nigdy nie pogratulował mi, nie podkreślił tego, że "świetnie, że wy młodzi jesteście, że działacie, macie chęci". Podkreślę, że jestem również finalistką olimpiady przedmiotowej... - mówiła dalej, wzbudzając aplauz publiczności. - Listy wyborcze są już zamknięte, poprosimy o pytanie - przerwał z uśmiechem na ustach Trzaskowski. - Pytanie jest takie panie premierze. Czy w momencie, kiedy powróci pan do władzy, zatroszczy się pan o to, by takie jednostki były doceniane. Żebyśmy mieli potwierdzenie od władzy, że jesteśmy potrzebni - zakończyła pani Emilia. - Zazdroszczę pani. Intuicja podpowiada mi, że przyszły premier złoży pani gratulacje i wyróżni panią - odpowiedział kobiecie Donald Tusk, składając tym samym cichą deklarację.

Więcej o: