Afera mailowa. Prokuratura ma trzech podejrzanych ws. przejęcia hasła do skrzynki Dworczyka

Śledztwo ws. uzyskania dostępu do prywatnej skrzynki e-mailowej byłego już szefa KPRM Michała Dworczyka jest prowadzone przeciwko trzem osobom - przekazał prokurator krajowy Dariusz Barski. Prokuratura Okręgowa w Warszawie nie ujawnia na razie, kim są te osoby i jaka miała być ich rola w przestępstwie.

Od czerwca 2021 r. w mediach społecznościowych regularnie publikowane są maile, które miały pochodzić z prywatnej skrzynki elektronicznej byłego już szefa Kancelarii Prezesa Rady Ministrów Michała Dworczyka. To korespondencja prowadzona m.in. z premierem Mateuszem Morawieckim i innymi wpływowymi politykami oraz działaczami obozu Zjednoczonej Prawicy. Według Centrum Informacyjnego Rządu jest to  "akcja dezinformacyjna prowadzona przez osoby z terenu Federacji Rosyjskiej". Z medialnych ustaleń wynika, że poczta polityka miała zostać zainfekowana fałszywym oprogramowaniem, które umożliwiło hakerom dostęp do hasła.

Zobacz wideo Kosiniak-Kamysz: Niektóre maile Dworczyka wyglądają na autentyczne (wypowiedź z października 2021 r.)

Prokurator krajowy Dariusz Barski przekazał w sierpniu w odpowiedzi na interpelację posłanki Hanny Gill-Piątek, że w Prokuraturze Okręgowej w Warszawie wciąż prowadzone jest postępowanie dotyczące przejęcia danych dostępowych do konta poczty elektronicznej należącej do Dworczyka. "Aktualnie prowadzone jest przeciwko trzem podejrzanym" - napisał Barski. Oznacza to, że prokuratura postawiła lub chce postawić zarzuty trzem osobom.

Rzecznik Prokuratury Okręgowej Szymon Banna przekazał portalowi Gazeta.pl, że na ten moment nie mogą być ujawniane szczegółowe informacje dotyczące zarzutów. Podobnego zdania jest Barski, który napisał Hannie Gill-Piątek, że "upublicznianie poczynionych w toku wskazanych śledztw ustaleń oraz rodzaju i charakteru przeprowadzonych i planowanych czynności naraziłoby na szwank dobro postępowania, w szczególności w zakresie ustalenia prawdy materialnej".

Afera mailowa. Śledztwo ws. przesyłania niejawnych informacji

To nie jest jedyne postępowanie, które prowadzi prokuratura. Trwa również śledztwo ws. "przekroczenia uprawnień przez funkcjonariuszy publicznych wykorzystujących prywatne skrzynki poczty elektronicznej do wykonywania zadań służbowych".

W lutym wszczęto także śledztwo po zawiadomieniu złożonym przez posłów KO Cezarego Tomczyka i Adama Szłapkę, a o którym szeroko rozpisywały się kilka miesięcy temu media. Dotyczy ono ujawnienia informacji niejawnych przez Doradcę do Spraw Obronności w KPRM, który miał przesyłać za pośrednictwem niezabezpieczonej korespondencji e-mailowej dane objęte klauzulą "zastrzeżone", "tajne" i "ściśle tajne".

Postępowanie dotyczy korespondencji z maja 2020 r. między Michałem Dworczykiem a pułkownikiem Krzysztofem Gajem. Wojskowy w mailach miał dzielić się szczegółami ze swojej pracy. Miał wysłać m.in. notatkę o wrażliwym z punktu widzenia obronności państwa systemie obrony powietrznej "Narew", dane o zasobie amunicji do czołgów Leopard 2, T-72 i PT-91. W jednej z wiadomości miał też napisać wprost o tym, że przekazuje informacje niejawne.

Więcej o: