Ryszard Terlecki przegrał w sądzie ze Sławomirem Nitrasem. "Będzie musiał przeprosić z mównicy sejmowej"

Jak przekazał Sławomir Nitras, zgodnie z wyrokiem sądu Ryszard Terlecki ma go przeprosić za używanie obraźliwych sformułowań. Szef klubu PiS ma to zrobić w formie oświadczenia poselskiego wygłoszonego z mównicy sejmowej.
Zobacz wideo Agresywne zachowanie migranta na granicy polsko-białoruskiej

"Stało się. Pan Terlecki będzie mnie musiał przeprosić za używanie pod moim adresem słów obraźliwych. Z mównicy sejmowej. Taki wyrok wydał sąd. Czekam panie Terlecki" - przekazał na Twitterze Sławomir Nitras. O szczegółach decyzji sądu poseł Koalicji Obywatelskiej poinformował podczas wizyty w Sieradzu, gdzie pojawił się z Rafałem Trzaskowskim. Polityk odczytał fragment wyroku.

Sławomir Nitras wygrał w sądzie z Terleckim. Wicemarszałek Sejmu ma go przeprosić

- Dzisiaj rano dostałem prezent, to jest wyrok sądu wydany w imieniu RP, który mówi, że po rozpoznaniu sprawy z powództwa Sławomira Nitrasa przeciwko Ryszardowi Terleckiemu, zobowiązuje Ryszarda Terleckiego do usunięcia skutków naruszenia dóbr osobistych Sławomira Nitrasa poprzez opublikowanie w terminie tygodnia od uprawomocnienia się orzeczenia w niniejszej sprawie, przeprosin Sławomira Nitrasa, w formie wygłoszenia oświadczenia poselskiego na mównicy sejmowej według regulaminu Sejmu RP - mówił.

Jak wynika ze słów Nitrasa, Terlecki ma go przeprosić w formie oświadczenia poselskiego wygłoszonego z mównicy sejmowej. W oświadczeniu ma stwierdzić między innymi, że "ubolewa nad swoim zachowaniem". Zdaniem sądu wicemarszałek Sejmu kilkukrotnie posłużył się wobec polityka opozycji obraźliwymi sformułowaniami. Chodzi między innymi o słowa, które padły w Sejmie w grudniu 2020 roku. W trakcie jednego z posiedzeń Terlecki powiedział do Nitrasa "siadaj, pajacu". Już wtedy poseł KO zapowiadał, że z wicemarszałkiem spotkają się w sądzie. - Rzeczywiście, trochę mnie poniosły nerwy, ale muszę zauważyć, że pan Nitras jest takim, jakby to powiedzieć, trefnisiem Platformy - mówił później Terlecki, cytowany przez tvn24.pl. 

Więcej o: