Donald Tusk uważa, że Marsz 4 czerwca to ważny sygnał dla PiS. "Nie można już bezkarnie czynić zła"

Donald Tusk podsumował Marsz 4 czerwca. Zdaniem przewodniczącego PO niedzielna demonstracja stanowiła ważny komunikat, który trafił zarówno do Polaków chcących odsunąć Prawo i Sprawiedliwość od władzy, jak i do obozu rządzącego. Według Tuska PiS "zrozumiał, że nie ma mowy o bezkarności i braku odpowiedzialności", a zwolennicy opozycji dostrzegli realną szansę na zwycięstwo w wyborach.

Donald Tusk podkreślił duże znaczenie Marszu 4 czerwca. Według przewodniczącego PO Polacy pragnący zmiany sytuacji w kraju zyskali dzięki temu wydarzeniu przekonanie, że odsunięcie PiS od władzy jest możliwe i "nabrali autentycznej nadziei". Tusk uważa też, że politycy Prawa i Sprawiedliwości nie mogą zignorować Marszu 4 czerwca, ponieważ uczestnicy demonstracji wysłali w ich kierunku czytelny, ważny sygnał. - Po tym dniu już nic nie będzie takie samo w polskiej polityce przez najbliższe miesiące - powiedział Donald Tusk.

Zobacz wideo Byliśmy na marszu w Warszawie. Przepełnione metro i hasła "Je**ć PiS" i "Wszyscy razem"

Donald Tusk komentuje Marsz 4 czerwca: Mam nadzieję, że tej lekcji już nikt nie zlekceważy

Tusk podziękował miejskim służbom sprzątającym Warszawę po Marszu 4 czerwca, co opisywaliśmy. Przedstawiciele PO wyrazili także wdzięczność wobec wszystkich osób, które uczestniczyły w przygotowaniu demonstracji. "Wielkiego sukcesu Marszu 4 czerwca nie byłoby bez zaangażowania organizacyjnego setek osób. Przewodniczący Donald Tusk podziękował służbom miejskim, które dziś od rana intensywnie pracują" - napisano na twitterowym profilu Platformy Obywatelskiej.

Były premier docenił również determinację tych uczestników demonstracji, którzy musieli pokonać spory dystans, aby przyjechać do stolicy. - Chciałbym podziękować wszystkim, którzy wczoraj byli. Niektórzy jechali po kilkaset kilometrów. Chciałbym podziękować tym, którzy mieli przez to więcej pracy, również policji. Wszystko było na najwyższym, europejskim poziomie. Zależało mi na tym, by pokazać, że może nas być kilkaset tysięcy złych na to, co się dzieje, a jednocześnie bardzo spokojnych - powiedział Tusk.

Przewodniczący PO stwierdził również, że Marsz 4 czerwca będzie miał pozytywny wpływ na nastroje panujące wśród opozycji oraz tej części elektoratu, która chce odsunąć PiS od władzy. - Najważniejsze jest poczucie jedności i wspólnoty celu przez wyborców. Ja mam nadzieję, że wszyscy ci, którzy to wczoraj widzieli, dostali jakiś komunikat. Wielu uczestników wczorajszego marszu mówiło z pełnym przekonaniem i mocą, że chcą jedności i solidarności opozycji. Mam nadzieję, że tej lekcji już nikt nie zlekceważy - mówił Tusk, cytowany przez TVN24.

Marsz 4 czerwca. Przewodniczący PO: PiS zrozumiał, że nie można już bezkarnie czynić zła

Zdaniem Tuska Marsz 4 czerwca pokazał także, że politycy Prawa i Sprawiedliwości muszą liczyć się z konsekwencjami swoich działań. Według przewodniczącego PO obóz rządzący nie może zlekceważyć skutków tego wydarzenia. - Nie mam wątpliwości. Wszyscy zobaczyli, że jest duża szansa, by zmienić sytuację w Polsce. Mam wrażenie, że PiS od wczoraj zrozumiał, że nie ma mowy o bezkarności i braku odpowiedzialności i że przeciwko takiej masie ludzi nie można już bezkarnie czynić zła - stwierdził Donald Tusk.

Więcej o: