"Niszczenie poparcia dla Tuska" i "rozdźwięk między Polską a UE" - zagraniczne media piszą o "lex Tusk"

"To jasny przykład tego, jak Prawo i Sprawiedliwość wykorzystuje prawo do swoich celów od czasu dojścia do władzy w 2015 roku" - pisze o ustawie "lex Tusk" amerykański dziennik "Washington Post". Zagraniczna prasa komentuje ustawę, która pozwala na powołanie specjalnej komisji z niezwykle szerokimi uprawnieniami. Zdaniem analityków jest to "niszczenie poparcia dla Tuska", a sama komisja i tryb jej powołania, łamiący zasady praworządności "może pogłębić rozdźwięk między Polską a Unią Europejską".
Zobacz wideo Tusk o "lex Tusk": Będą tego bardzo żałowali

Prezydent w poniedziałek po godz. 10:30 oświadczył, że podpisał ustawę, na mocy której ma powstać komisja badająca wpływy rosyjskie na bezpieczeństwo wewnętrzne RP w latach 2007-2022. Dodał, że w trybie następczym skierował ją do Trybunału Konstytucyjnego. Przepisy łamiące polską Konstytucję komentuje prasa zagraniczna. "Washington Post" zaznacza, że komisja "rzekomo ma badać rosyjskie wpływy w Polsce, ale krytycy postrzegają ją jako narzędzie do usuwania z życia politycznego rywali partii rządzącej, w szczególności lidera opozycji Donalda Tuska". Dziennika 

Krytycy twierdzą, że komisja, która posiada uprawnienia do zakazywania sprawowania funkcji publicznych oraz do odwracania decyzji administracyjnych i biznesowych, naruszałaby prawa obywateli do niezależnego sądu i jest jasnym przykładem tego, jak Prawo i Sprawiedliwość wykorzystuje prawo do swoich celów od czasu dojścia do władzy w 2015 roku

- czytamy w dzienniku. Dalej wymieniane są zarzuty krytyków ustawy "lex Tusk", którzy oceniają, że jest to "próba stworzenia silnego i niekonstytucyjnego narzędzia, które pomoże Prawu i Sprawiedliwości nadal sprawować władzę, nawet jeśli w jesiennych wyborach straci kontrolę nad parlamentem".

Zagraniczne media piszą o "lex Tusk"

Reuters, pisząc o podpisie Andrzeja Dudy pod "lex Tusk", cytuje Stowarzyszenie Sędziów Polskich Iustitia. Jego zdaniem ustawa narusza wartości Unii Europejskiej i może skłonić UE do podjęcia bardziej rygorystycznych środków karnych w związku z demokratycznym regresem w Polsce. Agencja zwróciła też uwagę na zaniepokojenie ambasadora USA w Polsce Marka Brzezińskiego. "Rząd USA podziela obawy dotyczące przepisów, które mogą rzekomo ograniczyć zdolność wyborców do głosowania na tych, na których chcą głosować, poza jasno określonym procesem w niezależnym sądzie" - powiedział. Reuters podkreśla, że PO "twierdzi, że ustawa została stworzona, by zniszczyć poparcie dla jej [Platformy Obywatelskiej - przyp. red.] lidera i byłego premiera Donalda Tuska przed zaplanowanymi na październik lub listopad wyborami".

Associated Press, pisząc o komisji ds. badania rosyjskich wpływów w Polsce, cytuje ekspertów, którzy twierdzą, że ustawa narusza polską konstytucję, a opozycja wezwała Dudę do jej odrzucenia. Portal Politico dodaje, że według krytyków "funkcjonowanie komisji łamie konstytucje i nie jest precyzyjnie określone, jej decyzje są ostateczne, a członkowie komisji są chronieni przed wszelką odpowiedzialnością karną". "Wszystkie państwowe służby wywiadowcze, policja, prokuratorzy i inne organy państwa są zobowiązane, by z nią współpracować" - podkreśla portal i dodaje, że według polskiej opozycji komisja to "polityczna broń stworzona, by zastraszyć rywali PiS przed wyborami, które partia może przegrać".

"Lex Tusk" z podpisem prezydenta. Departament Stanu USA: 

Sprawę ustawy o powołaniu komisji badającej rosyjskie wpływy na bezpieczeństwo w Polsce skomentował również Departament Stanu Stanów Zjednoczonych. W swoim oświadczeniu resort dyplomacji USA wyraził obawy, że uchwalone przepisy mogą być nadużywane do ingerowania w wolne wybory w Polsce. "Rząd Stanów Zjednoczonych jest zaniepokojony przyjęciem przez polskie władze nowych przepisów, które mogą być niewłaściwie użyte do ingerowania w wolne i uczciwe wybory w Polsce" - napisał rzecznik Departamentu Stanu Matthew Miller. Dodał, że Stany Zjednoczone podzielają obawy wyrażane przez wielu obserwatorów, że ustawa o utworzeniu komisji do zbadania rosyjskich wpływów może zostać wykorzystana do zablokowania kandydatur polityków opozycji, bez odpowiednich procedur prawnych. "Apelujemy do polskiego rządu, by dopilnował, aby ustawa nie uniemożliwiała wyborcom głosowania na wybranych przez nich kandydatów i aby nie była stosowana lub nadużywana w sposób, który mógłby wpłynąć na postrzeganie legalności wyborów" - napisano w komunikacie Departamentu Stanu.

Porannej Rozmowy i Zielonego Poranka możecie słuchać też w wersji audio w dużych serwisach streamingowych, np. tu:

Więcej o: