Nowy podatek od mieszkań zaskoczył nawet władze PiS. Są przecieki z obozu rządzącego

Premier Mateusz Morawiecki i minister rozwoju i technologii Waldemar Buda nie konsultowali pomysłu na wyższy podatek od zakupu mieszkań z władzami PiS i koalicjantami - podaje nieoficjalnie Onet.pl. Kierownictwo Prawa i Sprawiedliwości miało dowiedzieć się o projekcie ustawy z mediów. Na razie nie wiadomo, jaki ostatecznie przybierze on kształt.

Przygotowany przez Ministerstwo Rozwoju i Technologii projekt ustawy dotyczący ograniczeń w kupowaniu mieszkań wywołał sporą burzę. Jak informowało radio RMF FM, projekt zakłada podniesienie podatku płaconego przy zakupie mieszkań z 2 do 6 procent, a także zakaz kupowania nowych lokali częściej niż raz w roku.

Projekt docelowo ma zapobiegać przypadkom "hurtowego" kupowania mieszkań. Początkowo ograniczeniami miały być objęte także osoby prywatne, które posiadają co najmniej pięć mieszkań (lub minimum 315 m2 powierzchni mieszkalnej).

Więcej treści znajdziesz na stronie głównej Gazeta.pl >>>

Z nieoficjalnych informacji wynika natomiast, że premier Mateusz Morawiecki nakazał odroczenie tych zmian. Tym samym najpierw ograniczenia dotknęłyby fundusze inwestycyjne. Ostateczny kształt projektu ustawy będzie znany najprawdopodobniej za kilka tygodni.

Zobacz wideo Mateusz Morawiecki pozytywnie o farmach wiatrowych: Wielki sens jest wspierać energetykę odnawialną

Podatek od zakupu mieszkań. "Projekt wymaga poprawy"

Portal Onet.pl podał w piątek, że pomysł związany z podwyższeniem podatku do 6 procent nie był konsultowany przez premiera Mateusza Morawieckiego i ministra rozwoju i technologii Waldemara Budę z rządem, władzami PiS i koalicjantami. Kierownictwo Prawa i Sprawiedliwości miało o sprawie dowiedzieć się wręcz z mediów.

Mieszkania (zdjęcie ilustracyjne)Wyciekła ustawa dot. handlu nieruchomościami. "Pole do nadużyć i korupcji"

- Na pierwszy rzut oka widać, że ten projekt wymaga poprawy. Na pewno nie będzie zgody na rozwiązania, które będą dotykały zwykłych ludzi, posiadających kilka nieruchomości. Problemem są spekulanci i wielcy inwestorzy, których ten projekt traktuje najłagodniej - komentował w rozmowie z Onetem polityk ze ścisłego kierownictwa PiS.

- Z tym pomysłem jest podobnie jak z Polskim Ładem, który potem miesiącami był wielokrotnie poprawiany. Pytanie jednak zasadnicze, jakie powinniśmy sobie postawić, powinno w tej sprawie być takie, czy w roku wyborczym powinniśmy wprowadzać jakiekolwiek nowe podatki? - mówił z kolei bliski współpracownik Zbigniewa Ziobry.

Więcej o: