Kidawa-Błońska powtarza zapewnienie Tuska o wieku emerytalnym. "Ponieśliśmy surową karę"

- Podnieśliśmy wiek emerytalny, nie słuchając opinii Polaków i ponieśliśmy za to bardzo surową karę, i wyciągnęliśmy z tego wnioski - stwierdziła wicemarszałkini Sejmu i posłanka PO Małgorzata Kidawa-Błońska. Na antenie RMF FM podkreśliła, że kolejnego podniesienia wieku emerytalnego nie będzie, powtarzając deklarację Donalda Tuska w tej sprawie.

Małgorzata Kidawa-Błońska zapewniła w czwartek na antenie radia RMF FM, że Platforma Obywatelska - jeśli wygra tegoroczne wybory - nie podniesie wieku emerytalnego. 

Bardzo wyraźnie wczoraj na konferencji prasowej Donald Tusk powiedział, patrząc w oczy wszystkim Polakom: nie wracamy do podnoszenia wieku emerytalnego. Koniec. Kropka 

- podkreślił wicemarszałkini Sejmu. Kidawa-Błońska dodała, że jej partia "podniosła wiek emerytalny, nie słuchając opinii Polaków i ponieśliśmy za to bardzo surową karę i wyciągnęliśmy z tego wnioski"

Więcej aktualnych informacji z kraju i ze świata na stronie głównej Gazeta.pl

Zobacz wideo Grabowski: Państwo nie jest po to, żeby rozrzucać pieniądze po polu

W środę 11 stycznia Donald Tusk zwołał konferencję prasową ws. środków dla Polski z KPO. Podczas wystąpienia poruszył jednak również temat emerytur, o który zapytali go dziennikarze. 

Donald Tusk powiedział, że polscy emeryci i emerytki sami chcą decydować, kiedy przejdą na emeryturę. Dodał, że z tego powodu uważa sprawę za zamkniętą. - Nie będziemy podnosić wieku emerytalnego po wygranych wyborach - stwierdził Donald Tusk. 

Przewodniczący Platformy Obywatelskiej skierował zapewnienie do wyborców, ale i szefa rządu. Mateusz Morawiecki sugerował, że lider PO może być zwolennikiem podniesienia wieku emerytalnego.

"Nowy guru ekonomiczny opozycji, a rozwiązania stare: likwidować, prywatyzować, wydłużać czas pracy" - napisał we wtorek wieczorem na Twitterze Mateusz Morawiecki. Nawiązywał do słów Bogusława Grabowskiego, byłego członka Rady Polityki Pieniężnej, który uważa, że wydłużenie wieku emerytalnego jest nieuniknione. Grabowski, jak sam zauważa, nie jest jednak członkiem PO. - Nie ja wywołałem burzę, tylko aparat PiS i wykorzystują moje wypowiedzi niezależnego ekonomisty do walki z opozycją. Ja nie jestem ani rzecznikiem żadnej partii, ani członkiem - powiedział ekonomista w trakcie rozmowy w Łukaszem Kijkiem w Studiu Biznes. 

Pomóż Ukrainie, przyłącz się do zbiórki. Pieniądze wpłacisz na stronie pcpm.org.pl/ukraina >>>

Więcej o: