Sondaż. Donald Tusk premierem po wyborach? Nie chce tego większość ankietowanych

63 proc. ankietowanych nie chce, aby w przypadku wygranej opozycji w najbliższych wyborach premierem został Donald Tusk - wynika z sondażu Ipsos dla OKO.press i radia TOK FM. Z tej grupy 46 proc. wskazało na odpowiedź "zdecydowanie nie", a 17 proc. zaznaczyło "raczej nie".
Zobacz wideo PPS pójdzie z Platformą? Rozenek: Rozmowy z Donaldem Tuskiem są dla mnie zaszczytem

Sondażownia Ipsos zapytała ankietowanych, czy chcieliby, żeby Donald Tusk został premierem, jeśli opozycja wygra wybory parlamentarne i przejmie władzę od PiS. Z badania wynika, że większość ankietowanych nie chce, aby lider PO stanął na czele przyszłego rządu.

Sondaż. Ankietowani nie chcą Donalda Tuska, jako przyszłego premiera

Odpowiedzi przeczącej udzieliło 63 proc. uczestników badania. Z tej grupy 46 proc. wskazało na odpowiedź "zdecydowanie nie", a 17 proc. zaznaczyło "raczej nie".

34 proc. chce, aby Donald Tusk stanął na czele przyszłego rządu. Z tej grupy 12 proc. badanych chce takiej przyszłości "zdecydowanie", a 22 proc. "raczej". 4 proc. wybrało odpowiedź "nie wiem/trudno powiedzieć".

Sondaż. 5 proc. wyborców PiS chce powrotu Tuska na stanowisko premiera

Jak wynika z sondażu przeprowadzonego na zlecenie OKO.press i radia TOK FM, Donalda Tuska na stanowisku premiera chce 5 proc. wyborców Prawa i Sprawiedliwości, 81 proc. wyborców Koalicji Obywatelskiej, 40 proc. wyborców Polski 2050, 57 proc. wyborców Lewicy, 12 proc. wyborców Konfederacji i 57 proc. wyborców PSL.

Powrotu Tuska do kancelarii premiera nie chce 92 proc. wyborców PiS, 17 proc. wyborców KO, 58 proc. wyborców Polski 2050, 43 proc. wyborców Lewicy, 86 proc. proc. wyborców Konfederacji i 34 proc. wyborców PSL.

Sondaż Ipsos na zlecenie OKO.press i TOK FM został przeprowadzony w dniach 19-21 grudnia 2022 roku na ogólnopolskiej, reprezentatywnej próbie 1000 metodą CATI.

Więcej informacji z kraju i ze świata na stronie głównej Gazeta.pl

Politycy o sondażu ws. Tuska: To znaczy, że badani znają jego możliwości

Wyniki sondażu skomentowali zarówno politycy z opozycji, jak i z obozu władzy.

"66 proc. Polaków nie chce Tuska jako premiera. To znaczy, że badani znają jego możliwości" - napisał na Twitterze Marek Jakubiak.

"Tutaj Pan Donald Tusk jest lubiany. Nie miałby 63 proc. sprzeciwu" - napisała z kolei Marianna Schreiber, publikując zdjęcie palarni kawy Berliner Kaffeerösterei.

W rozmowie z Polską Agencją Prasową sekretarz generalny Nowej Lewicy Marcin Kulasek podkreślił, że to Platforma Obywatelska powinna komentować sondaż, bo kandydata na premiera wskazuje zawsze największa partia. - Lewica wychodzi z założenia, że najpierw należy odsunąć PiS od władzy, a później będziemy dogadywać współpracę w rządzie - powiedział PAP poseł.

- To nie są pierwsze sondaże, które to pokazują, więc jest to pole do zastanowienia się dla Platformy Obywatelskiej na wzór tego, co zrobiło osiem lat temu Prawo i Sprawiedliwość - zauważył wiceszef klubu Koalicja Polska-PSL Marek Sawicki.

Zdaniem Hanny Gill-Piątek z Polski 2050 wyniki sondażu nie są niespodzianką. - Ten sondaż nie wnosi nic nowego z tej uwagi, że prezentuje ujęte jedynie w innej interpretacji matematycznie dane przedstawiające, na kogo wyborcy zamierzają głosować, a więc sondaż odzwierciedla de facto poparcie partii politycznych, które znamy z dotychczasowych sondaży - powiedziała PAP posłanka.

Donald Tusk w Gazeta.pl: Chcę być premierem, ale nie muszę być

Przypomnijmy, Donald Tusk w Porannej Rozmowie Gazeta.pl mówił, że chce zostać premierem, ale nie musi nim być.

- Ja chcę być premierem, chcę wziąć odpowiedzialność na siebie. Ale nie muszę. To jest dość ważne rozróżnienie. Podkreślam to, kiedy rozmawiam z moimi aktualnymi czy przyszłymi partnerami: nie przejmujcie się mną za bardzo. Znaczy, jeśli wspólnie dojdziemy do wniosku, a szczególnie, jeżeli wyborcy tak uznają, że ja jestem potrzebny, to się na to nie gniewajcie. Ale jeśli uznamy, że dużo lepszy będzie ktoś inny, czy młodszy, czy nieobciążony rządzeniem w przyszłości, to ja nie będę miał z tym żadnego problemu - stwierdził. - Więc dawne słowa Lecha Wałęsy sparafrazuję: chcę, ale nie muszę - mówił Donald Tusk.

Więcej o: