Skład sztabu wyborczego PiS już znany. Brak ludzi Morawieckiego, powrót kontrowersyjnych postaci

Kto znajdzie się w sztabie wyborczym PiS? Szefem ma być Tomasz Poręba, a motorem Anna Plakwicz i Piotr Matczuk, których firma Solvere brała udział w nagonce wymierzonej w sędziów - ustalił Onet.

Wybory parlamentarne w Polsce odbędą się w listopadzie 2023 r. Ich stawka jest wysoka - jeśli PiS przegra, to partii grozi rozłam, a jej członkowie zapewne stracą swoje lukratywne stanowiska. Aby tego scenariusza uniknąć, powstał już sztab, który ma zapewnić rządzącym zwycięstwo - donosi Onet. 

Więcej informacji znajdziesz na stronie głównej portalu Gazeta.pl.

Zobacz wideo Ćwiąkalski o zmianach w kodeksie karnym: Niektóre przepisy są niekonstytucyjne

Skład sztabu wyborczego PiS. Duet Plakwicz i Matczuk

W sztabie wyborczym znaleźli się Anna Plakwicz i Piotr Matczuk - zaufani doradcy wizerunkowi Beaty Szydło z czasów, kiedy pełniła funkcję premiera (2015-2017).

O Annie Plakwicz i Piotrze Matczuku zrobiło się głośno w 2017 r. Duet pod szyldem firmy Solvere zorganizował publiczną nagonkę na sędziów, którym Jarosław Kaczyński wypowiedział wojnę. W ramach kampanii "Sprawiedliwe sądy" w całej Polsce pojawiły się charakterystyczne czarne billboardy z opisami rzekomych patologii wymiaru sprawiedliwości.

Kampania ruszyła kilka tygodni po tym, jak prezydent Andrzej Duda zdecydował się zawetować dwie z trzech ustaw Prawa i Sprawiedliwości wprowadzających zmiany w sądownictwie: o Sądzie Najwyższym i Krajowej Radzie Sądownictwa.

Okazało się jednak, że Plakwicz i Matczuk założyli swoją działalność - firmę Solvere - jeszcze będąc urzędnikami, czego prawo jasno zakazuje. Sprawa ostatecznie została zakończona prawomocną odmową wszczęcia śledztwa. Nie można było ich ukarać dyscyplinarnie lub zwolnić, bo sami odeszli z pracy. Ponadto prokurator prowadzący stwierdził, że podanie nieprawdziwych informacji w oświadczeniach majątkowych "nie było zamierzone".

Plakwicz i Matczuk zlikwidowali Solvere. W marcu 2018 r. wrócili do pracy w kancelarii premiera. Znaleźli się w sztabie wyborczym PiS w wyborach samorządowych. W listopadzie oboje znów odeszli z rządu po konfliktach z otoczeniem Morawieckiego.

Jarosław KaczyńskiSondaż: PiS ciągle z najwyższym poparciem Polaków. Lewica przed Hołownią

Szefem sztabu wyborczego PiS ma być Tomasz Poręba

Szefem sztabu ma być Tomasz Poręba. Wstawić się za nim miał sam Jarosław Kaczyński - podaje Onet. Polityk od 2009 r. jest dobrze opłacanym europosłem. Wchodząc do Europarlamentu, miał zaledwie 36 lat. Kierował już kilkoma kampaniami wyborczymi PiS - w 2011 roku (wybory do parlamentu, PiS wówczas przegrał z PO), 2018 roku (wybory samorządowe) i w 2019 roku (wybory do PE).

W sztabie swojego człowieka ma także wicepremier Jacek Sasin, a dokładnie swojego zastępcę w Ministerstwie Aktywów Państwowych Andrzeja Śliwkę. O kampanię zadba także nowy rzecznik PiS Rafał Bochenek zaufany człowiek Beaty Szydło oraz poseł Krzysztof Sobolewski, sekretarz generalny partii i jego zastępca Piotr Milowański.

Do sztabu wyborczego PiS wszedł także Piotr Agatowski, który pracował w kampanii Andrzeja Dudy. Jest nieformalnym kreatorem wizerunku prezydenta. 

Jarosław Kaczyński jeździ po Polsce i walczy o głosy

Choć obywatele spotkają przy urnach dopiero za 11 miesięcy, polityczni liderzy już teraz toczą walkę o ich głosy. Jarosław Kaczyński ma bardzo intensywny czas. Jeździ od kilku tygodni po Polsce, zamierza odwiedzić wszystkie nowe 94 okręgi do połowy przyszłego roku i przekonać elektorat, że jedynym słusznym wyborem jest PiS. - Prezes próbuje robić własną wersję stand-upu. Opowiada anegdotki, bo bez nich wykład jest nudny - mówił jeden z polityków partii w rozmowie z Gazeta.pl.

Jarosław KaczyńskiKaczyński o opozycji: To polityczna rtęć. Element zatruwający polską politykę

Jednak niektóre z tez Kaczyńskiego budzą niepokój zarówno w obozie rządzącym, jak i u ekspertów wielu dziedzin. Jarosław Kaczyński mówił m.in., że "dawanie w szyję" przez młode kobiety źle wpływa na dzietność, wygłosił "pewną prawdę" niepopartą żadnymi dowodami o edukatorach seksualnych czy stwierdził, że w piecu można "palić wszystkim poza oponami". Wygłasza też ostre antyniemieckie opinie.

Jarosław KaczyńskiKaczyński w Chojnicach. "Nieuzgodnione" pytanie i "żart" o Tusku

Więcej o: