"Jesteśmy w du...". Jarosław Gowin odda partię, by ratować swoich ludzi

Jacek Gądek
Na czele Porozumienia stanie posłanka Magdalena Sroka, zastępując tym samym Jarosława Gowina. Z nazwy partii wykreślono już nazwisko twórcy. Porozumienie ma przetrwać, choć jej posłowie - to jeden ze scenariuszy - mogą wejść do klubu PSL. Ludowcy w ogóle nie chcą dać Gowinowi miejsca na liście do parlamentu.

Mówi polityk Porozumienia: - Porozumienie jest w du... To już masa upadłościowa, a nie partia. Wciąż są w nim jednak wartościowe osoby do zagospodarowania.

W weekend ma się odbyć zjazd partii Jarosława Gowina. Lider formacji, wedle tego, co słyszymy w niej, a o czym wspominała także "Rzeczpospolita", zrezygnuje z fotela prezesa partii i odda stery posłance Magdalenie Sroce, jednej z najbardziej lojalnych wobec siebie osób w partii.

Z nazwy partii (Porozumienie Jarosława Gowina) - decyzją zarządu - wykreślono już nazwisko twórcy. Gowin - po rezygnacji z prezesury - pozostanie członkiem zarządu formacji.

Jarosław Gowin i prezes PSL Władysław Kosiniak Kamysz rozmawiają o aliansie PSL i Porozumienia. Polityk Porozumienia: - Sojusz z PSL nie jest domknięty. To jeszcze bardzo wstępny etap rozmów.

Jak słyszymy, w PSL jest spory opór przed wejściem w alians z Porozumieniem, a zwłaszcza przed wzięciem wszystkich posłów Porozumienia na listy PSL. Zwłaszcza Gowina, którego Kosiniak-Kamysz na  liście PSL nie chce mieć. Dla PSL-u dogadywanie się z Porozumieniem, gdy jego liderem jest ex-wicepremier, było nie do zaakceptowania.

- PSL jest gotowe na jakiś deal, gdy Porozumienie będzie miało twarz Magdy, a nie Jarka. Gowin jest dla ludowców nie do przełknięcia - słyszymy. I to pomimo osobistej sympatii, jaka łączy Gowina i Kosiniaka-Kamysza.

Dla wierchuszki ludowców Gowin jest politykiem, który utracił elektorat i skojarzenie z nim przynieść może więcej strat niż zysków. Poparcie społeczne dla Porozumienia szacowane jest na zero.

Jacek KurskiKulisy nominacji dla Kurskiego. Nie wiedział, że takie stanowisko istnieje. Glapiński mu pomógł

Gowin i jego otoczenie godziło się od dłuższego czasu z tym, że prezes Porozumienia musi się zmienić. - Sygnałem, że Gowin nie jest akceptowany przez opozycję, była konferencja organizowana przez byłych prezydentów - słyszymy w Porozumieniu. We wrześniu Bronisław Komorowski i Aleksander Kwaśniewski skrzyknęli całą opozycję (poza Konfederacją) na spotkanie pod pretekstem jakiejś rocznicy związanej z akcesją Polski do NATO. To właśnie Komorowski jest najgorętszym orędownikiem Gowina i stał za jego zaproszeniem na tę konferencję, ale inni przemawiający od Gowina się odżegnywali.

Szef Biura Bezpieczeństwa Narodowego Paweł Soloch, prezydent Andrzej Duda oraz szef Biura Polityki Międzynarodowej Kancelarii Prezydenta RP Jakub KumochJakub Kumoch odejdzie z Kancelarii Prezydenta. Ma wyjechać na ambasadora

W PSL jest opór przed przygarnianiem Porozumienia. Także dlatego, że PSL ma swoją traumę, której powodem był Gowin. Otóż w poprzedniej kadencji były już wicepremier wyrwał ludowcom posła - Mieczysława Baszko - przez co PSL traciło klub (min. 15 posłów) i stawało się raptem kołem (min. 3). Ludowcy ratowali się "wypożyczeniem" posła Michała Kamińskiego z koła Unii Europejskich Demokratów. - Dla PSL posiadanie klubu jest bardzo ważne. Jest po tej historii u nas więc trauma - słyszymy w PSL. Zatem przyjęcie Gowina do klubu czy też na listy PSL jest trudne, bo to Gowin zamachnął się kiedyś na klub PSL.

Co innego inni ludzie Porozumienia - wzięcie ich na listę PSL do parlamentu jest możliwe. O tym są między obiema formacjami rozmowy, ale bardzo wstępne.

Posłanka Magdalena Sroka może dostać "jedynkę" w Gdańsku, gdzie PSL musiałoby dokonać cudu, by zdobyć mandat. Sroka jest dziś posłanką z okręgu słupskim, ale tam klub PSL ma swojego posła - Marka Biernackiego.

Poseł Stanisław Bukowiec ma teraz mandat z Tarnowa - to okręg, w którym PSL jest bardzo mocne. To też tradycyjny okręg prezesa PSL Władysława Kosiniaka-Kamysza. W tym okręgu blado wypadają jednak wszyscy poza samym Kosiniakiem, więc dla zmobilizowania członków PSL Bukowiec może znaleźć się na liście.

Iwona Michałek jest posłanką Porozumienia z Torunia, gdzie uzyskiwała dobre wyniki - startując w 2019 r. z dalszej pozycji zdołała przeskoczyć kandydatury z PiS - Krzysztofa Czabańskiego i Annę Sobecką. Miała więc swój elektorat, acz w PSL słyszymy o sceptycyzmie co do wstawiania jej na listę PSL. W Toruniu jest zresztą spora konkurencja i także trauma wśród ludowców. Oto bowiem w poprzednich wyborach PSL dało tu "jedynkę" kandydatowi Kukiz’15 Pawłowi Szramce, przez co z mandatem pożegnał się ludowiec Zbigniew Sosnowski. W Toruniu silnym ludowcem jest też - dziś senator - Ryszard Bober.

Poseł Michał Wypij celuje bardziej w prezydenturę Olsztyna niż w pozostanie w parlamencie. Wypijowi najbliżej jest do Polski 2050, a nie do PSL. W Olsztynie w ostatnich wyborach na prezydenta miasta zdobył prawie 20 proc. głosów. W mieście rządzi 68-letni PSL-owiec Piotr Grzymowicz, który, jak słychać w samym PSL, może odpuścić już walkę o reelekcję.

Senator Porozumienia Józef Zając może być objęty paktem senackim i ponownie startować w Chełmie na senatora.

Porozumienie liczy ok. tysiąca członków, wśród których jest sporo radnych na szczeblu wojewódzkim i niższym. Stąd rozmowy z PSL mogą obejmować także miejsca dla członków tej partii na listach w wyborach samorządowych. Wybory samorządowe mają się odbyć w kwietniu 2024 r. - pół roku po parlamentarnych.

Więcej o: