Kosiniak-Kamysz w Gazeta.pl: 30 mln zł, naprawdę?! Za wygraną z Arabią Saudyjską?

- Cieszę się, że wyszliśmy z grupy, bo nigdy tego nie przeżyłem. Czekałem na to całe życie. Ale 30 milionów, naprawdę? Jeśli ktoś coś takiego proponuje, to jest oderwany od rzeczywistości - tak szef PSL-u Władysław Kosiniak-Kamysz skrytykował pomysł przyznania premii dla polskich piłkarzy i sztabu szkoleniowego za wyjście z grupy na mundialu w Katarze.

Premier Mateusz Morawiecki miał obiecać piłkarzom i sztabowi 30 mln zł premii za wyjście z grupy.  - To nieprzyzwoite działania premiera - stwierdził w Porannej Rozmowie Gazeta.pl prezes PSL-u Władysław Kosiniak-Kamysz.

Cieszę się, że wyszliśmy z grupy, bo nigdy tego nie przeżyłem. Czekałem na to całe życie. Ale 30 milionów, naprawdę? Jeśli ktoś coś takiego proponuje, to jest oderwany od rzeczywistości

- ocenił rozmówca Jacka Gądka. Relacjonując wydarzenia ostatnich 48 godzin i skandalu wobec pieniędzy dla zawodników stwierdził, że "nie dość, że premier dał głupią obietnicę, to jeszcze nie potrafi się z niej wywiązać". 

Więcej aktualnych informacji z kraju i ze świata na stronie głównej Gazeta.pl

Zobacz wideo Władysław Kosiniak-Kamysz gościem Porannej Rozmowy Gazeta.pl (07.12)

Kosiniak-Kamysz: Piłkarze to nie są osoby, które nie mają za co kupić korkotrampek

Jacek Gądek dopytał rozmówcę, skąd więc wycofanie się ze złożonej obietnicy 30 mln zł premii dla piłkarzy.

Zobaczyli 20 mln zasięgów w sieci, przerazili się, bo takie informacje do ludzi docierają. Przerazili się, jaki będzie odbiór.  Widzą, że wszyscy mówią o tym źle, że to jest głupota. Duma z bycia reprezentantem Polski to już jest wielki zaszczyt. Przecież to nie są osoby, które nie zarabiają pieniędzy. To nie są osoby, które nie mają za co kupić korkotrampek na kolejny trening. To są osoby, które dobrze zarabiają

- wskazał były wicepremier. Wyjaśnił, że wynagrodzenie piłkarze i sztab powinni dostać od PZPN-u. - No nie wygraliśmy tych mistrzostw - dodał.

Szybkie dementi ws. 30 mln zł dla piłkarzy. "Pieniądze będą, ale na rozwój polskiej piłki"

Reprezentacja Polski po raz pierwszy od 36 lat awansowała do fazy pucharowej mistrzostw świata. Na etapie 1/8 finału Polacy przegrali 1:3 z Francją w meczu, który odbył się w niedzielę i na tym etapie zakończyli zmagania podczas turnieju w Katarze.

"Szef rządu spotkał się z piłkarzami tuż przed ich wyjazdem na mistrzostwa. Podczas rozmowy z jego ust padła obietnica, że jeśli reprezentacja wyjdzie z grupy, otrzyma premię w wysokości co najmniej 30 mln zł. Pieniądze najprawdopodobniej mają trafić nie do PZPN, a bezpośrednio do członków drużyny, tj. piłkarzy, selekcjonera i całego sztabu" - informował w poniedziałek portal Wp.pl, powołując się na trzy niezależne źródła.

- To wywołało sporo emocji, dzisiejszy artykuł Wirtualnej Polski. (...) Mamy największy sukces reprezentacji Polski na mundialu od 36 lat. Zamiast dobrej atmosfery, widzę, że redakcja chce zepsuć te humory. Nie ma takiej potrzeby - komentował w poniedziałek po południu rzecznik rządu Piotr Müller. Zdementował doniesienia o premii dla piłkarzy i całego sztabu, który był w Katarze. - Faktycznie, chcemy, żeby powstał specjalny fundusz na rozwój piłki nożnej, ale ma się skupiać na tych celach, które wymieniłem przed chwilą - podkreślił.

Rzecznik rządu przekazał, że fundusz "ma być zasilany z różnych źródeł, również z budżetu państwa" i ma być większy niż 30 mln zł.

Pomóż Ukrainie, przyłącz się do zbiórki. Pieniądze wpłacisz na stronie pcpm.org.pl/ukraina >>>

Więcej o: