Władysław Kosiniak-Kamysz w Porannej Rozmowie Gazeta.pl: W ciemno nic nie będziemy popierać z tym rządem

- W ciemno to my nic nie będziemy popierać z tym rządem. Poprzemy każde rozwiązanie, które będzie gwarantować uruchomienie środków z KPO - mówił w Porannej Rozmowie Gazeta.pl prezes PSL Władysław Kosiniak-Kamysz.

W środę gościem Jacka Gądka w Porannej Rozmowie Gazeta.pl był prezes PSL Władysław Kosiniak-Kamysz. Tematami rozmowy były sytuacja w polskim systemie ochrony zdrowia i słowa Jarosława Kaczyńskiego o zarobkach lekarzy oraz uruchomienie środków z KPO.

Więcej aktualnych informacji z kraju i ze świata na stronie głównej Gazeta.pl

Zobacz wideo Poranna rozmowa Gazeta.pl. Gościem Władysław Kosiniak-Kamysz

Kosiniak-Kamysz o KPO. "Jeśli ktoś ma takie opóźnienia, to jest blamaż"

W ciemno to my nic nie będziemy popierać z tym rządem. Poprzemy każde rozwiązanie, które będzie gwarantować uruchomienie środków z KPO. Jeśli ustawa ma to gwarantować, to musi spełniać wymogi Komisji Europejskiej

- podkreślił prezes PSL-u. Władysław Kosiniak-Kamysz wskazał, że projekt jego ugrupowania w tej sprawie jest gotowy, złożony w Sejmie, czeka na rozpatrzenie i spełnia wszystkie warunki. - Dziwię się rządzącym, że nie chcą z tego skorzystać. My składamy ustawy, które spełniają kamienie milowe. Dziwię się rządzącym. To jest zdrada i głupota, że dalej jest zablokowana energia odnawialna w Polsce - dodał.

Jacek Gądek zapytał swojego gościa, czy uważa, że przed wyborami parlamentarnymi środki z KPO dla Polski zostaną uruchomione. - Jest na to szansa - odparł Kosiniak-Kamysz i stanowczo sprzeciwił się, że będzie to "sukces PiS-u". 

Jeśli ktoś ma takie opóźnienia i od tylu miesięcy nie przywiózł ani jednego euro, to jest blamaż. Tego się już nie da odwrócić. One do wyborów już nie zafunkcjonują w polskiej gospodarce. Może do 2025 r. tam trafią

- stwierdził gość Porannej Rozmowy Gazeta.pl. 

Prezes PSL: Niech Kaczyński nie opowiada głupot

- Jeśli lekarze pracują dużo, biorą dyżury w szpitalu, pracują w przychodni, to tak, zarabiają godnie - to zdanie prezesa Polskiego Stronnictwa Ludowego, który sam z wykształcenia jest lekarzem i ma za sobą pracę w zawodzie. 

Niech prezes Kaczyński po siedmiu latach nie opowiada głupot, tylko niech pokaże, co zrobił, żeby zreformować służbę zdrowia. Dlaczego szpitale są zadłużone na prawie 20 miliardów zł? Ja nie widzę żadnego projektu. Dlaczego NFZ oddaje 10 mld do funduszu covidowego, z którego kupowany jest węgiel, a nie idą te pieniądze na zdrowie? Podnieśli składkę zdrowotną, obciążyli bardziej przedsiębiorców, a nie ma efektów. Dlaczego nie dali 20 mln dzieciom chorym na SMA, żeby miały dostęp do nowoczesnej terapii? Teraz dali 30 mln dla piłkarzy, a dla psychiatrii dziecięcej potrzeba 40 mln. No na miłość Boską!  

- komentował Kosiniak-Kamysz ostatnie określenia Kaczyńskiego, że w środowisku lekarskim panuje "pogoń za pieniądzem". Szef PSL-u przyznał, że reforma systemu opieki zdrowia nie jest łatwym ani krótkotrwałym przedsięwzięciem. - Nie można jej dobrze rozegrać pijarowo, nie da szybkich wyborczych efektów - stwierdził gość Jacka Gądka.

Kaczyński o zarobkach lekarzy: "Pogoń za pieniądzem"

Jarosław Kaczyński kontynuuje swój przedwyborczy objazd po Polsce. W miniony weekend był w Nowej Soli i Zielonej Górze. Podczas spotkań z sympatykami Prawa i Sprawiedliwości prezes partii poruszył temat zarobków lekarzy. Stwierdził, że w środowisku lekarskim panuje "pogoń za pieniądzem". Przekonywał, że nie ma nic przeciwko wysokim zarobkom lekarzy, ale "musi być spełnionych kilka warunków". - Lekarz jest człowiekiem nie tylko pewnego zawodu, ale też misji. Tak jak na przykład ksiądz - powiedział.

- Problem niskich płac w służbie zdrowia to jest już dzisiaj problem rozwiązany. (...) Jeżeli chodzi o lekarzy, którzy mają przynajmniej 10 lat za taką specjalizację, to wiecie państwo, jaki jest przeciętny PIT w tej chwili? U takich lekarzy? 75 tysięcy miesięcznie, czyli 900 tysięcy rocznie - podkreślił.

Kosiniak-Kamysz: Jedna lista to przepis na porażkę

Jacek Gądek zapytał swojego gościa także o przygotowania do wyborów parlamentarnych jesienią 2023 r. i liczbę list opozycji. 

Jedna lista to przepis na porażkę. Tu się różnimy z Donaldem Tuskiem. To trudne do połączenia, PSL i Lewica, szczególnie kiedy sprawy światopoglądowe wychodzą na plan pierwszy. Najgorsze co mogłoby być, bo będziemy mieć przecież nierówną kampanię, to pójście 5, 7, może 8 partii oddzielnie. To gwarancja wygranej PiS-u

- uważa szef PSL-u.

Kosiniak-Kamysz zdecydowanie odciął się od Gowina. Zadeklarował jasno, że "nie ma mowy o tym", by znalazł się na listach jego ugrupowania. - Gowin w ostatnim czasie zdystansował się do polityki i myślę, że to bardzo dobra decyzja. Poparcie dla niego nie jest imponujące - dodał gość Gazeta.pl.

Pomóż Ukrainie, przyłącz się do zbiórki. Pieniądze wpłacisz na stronie pcpm.org.pl/ukraina >>>

Więcej o: