Katastrofa smoleńska. Lasek do Błaszczaka: Jeśli ma pan krztę honoru, proszę rozwiązać podkomisję Macierewicza

"Jeżeli ma pan choć krztę honoru, proszę rozwiązać podkomisję Antoniego Macierewicza" - zwrócił się do Mariusza Błaszczaka Maciej Lasek. Poseł KO i były szef Państwowej Komisji Badania Wypadków Lotniczych odniósł się do nowych ustaleń dotyczących katastrofy w Smoleńsku.

"Czyli nawet PiS-owska prokuratura udowadnia, że nie było zamachu - przypomnę, że ta straszna trupa żerująca na katastrofie lotniczej - podkomisja Macierewicza - kosztowała Polaków 30 mln zł" - napisał na Twitterze Krzysztof Brejza, senator Koalicji Obywatelskiej.

TVN24 o opinii biegłych ws. katastrofy smoleńskiej. "PiS ma alergię na prawdę"

Brejza odniósł się do opinii międzynarodowego zespołu biegłych, który w ramach śledztwa dotyczącego katastrofy smoleńskiej powołała Prokuratura Krajowa. O dokumencie poinformowała stacja TVN24. W opinii stwierdzono, że w ciałach ofiar katastrofy nie znaleziono dowodów na wybuch. 

Zobacz wideo Prof. Skarżyńska: Okres przeżywania wspólnej żałoby po Smoleńsku był bardzo krótki

- Nareszcie są prawdziwe informacje, że w Smoleńsku 12 lat temu była katastrofa, a nie zamach. To, że potwierdzają to niezależni biegli i potwierdza również prokuratura na ich wniosek, że mamy tę informację, to oznacza, że zamykamy tę sprawę. Zamykamy ją raz na zawsze i mam nadzieję, że już żadnemu Macierewiczowi więcej nie przyjdzie do głowy kłamać, że w Smoleńsku był zamach - mówił w TVN24 Krzysztof Gawskowski, szef klubu Lewicy.

W rozmowie ze stacją opublikowane ustalenia biegłych komentowała też posłanka Urszula Pasławska z PSL. - PiS na religii smoleńskiej zbudował się w 2010 roku, w 2015 roku wygrał wybory i nie odpuści. Serial dotyczący katastrofy smoleńskiej będzie trwał - oceniła. Jak dodała, Prawo i Sprawiedliwość nie będzie zwracało uwagi na dowody dotyczące Smoleńska. - PiS niejednokrotnie pokazał, że ma alergię na prawdę, ma alergię na zgodę i robi wszystko, żeby to zdemontować - mówiła.

Tumso Abdurakhmanov (zdj. ilustracyjne)Tumso Abdurakhmanov zaginął. Krytykował reżim Ramzana Kadyrowa

- Ustalenie międzynarodowych biegłych potwierdzają to, co wiemy już dawno, to co już dawno zostało ustalone w Polsce przez komisję ekspercką. PiS traktuje katastrofę smoleńską po prostu instrumentalnie. Tylko po to, żeby mobilizować swój elektorat. Robi to w sposób absolutnie niegodny i w oderwaniu od rzeczywistości, w oderwaniu od faktów, co potwierdza postanowienie sądu - komentowała zaś posłanka KO Kamila Gasiuk-Pihowicz.

Lasek: Jak długo Kaczyński będzie mamił Polaków kłamstwami Macierewicza?

Na Twitterze do nowych faktów odniósł się Maciej Lasek, przewodniczący Państwowej Komisji Badania Wypadków Lotniczych w latach 2012-2016, dzisiaj poseł KO. "Jak długo jeszcze Jarosław Kaczyński będzie mamił Polaków kłamstwami Antoniego Macierewicza?" - skomentował na Twitterze. 

W kolejnym wpisie Lasek zwrócił się do ministra obrony narodowej Mariusza Błaszczaka. "Jeżeli ma Pan choć krztę honoru, proszę rozwiązać podkomisję Antoniego Macierewicza. Dość oszukiwania Polaków" - stwierdził.

W niedzielę TVN24 ujawnił nowe ustalenia dotyczące śledztwa ws. katastrofy w Smoleńsku, które prowadzi specjalny Zespół Śledczy Numer 1 Prokuratury Krajowej. Jego członkowie powołali szesnastu biegłych, aby dokonali "oględzin i otwarcia ekshumowanych zwłok 83 ofiar katastrofy, analizy dokumentacji medycznej wszystkich ofiar i wydania opinii wstępnych, uzupełniających oraz opinii końcowej". Dokument opracowywali biegli z zakresu medycyny sądowej ze Szwajcarii, Portugalii, Danii, Francji oraz Polski. Prokuratura Krajowa podkreślała, że są to "światowej sławy eksperci od badania wypadków lotniczych, którzy mają gwarantować rzetelność i profesjonalizm śledztwa".

Smoleńsk, miejsce katastrofy samolotu prezydenckiego, 11 kwietnia 2010 r.Międzynarodowi biegli: Brak obrażeń wskazujących na wybuch w Smoleńsku

Dziennikarze TVN24 podają, że dotarli do informacji opisujących wnioski międzynarodowego zespołu biegłych. Wskazują, że są one w postanowieniu datowanym na 24 listopada br., które przygotował prokurator Michał Przybyłowski, członek zespołu śledczego numer 1. Dokument dotyczy dopuszczenia "dowodu z uzupełniającej opinii biegłych z zakresu medycyny sądowej".

Prokurator miał zwrócić się o doprecyzowanie, czy zawarte w opinii biegłych stwierdzenie, że "w żadnym przypadku w opiniach nie wskazano na obecność jakichkolwiek obrażeń lub innych medycznych cech, których charakter sam w sobie stanowiłby podstawę uprawdopodobnienia hipotezy gwałtownego wyzwolenia energii o charakterze eksplozji materiałów wybuchowych lub łatwopalnych" odnosi się do wszystkich opinii wstępnych i uzupełniających wydanych oraz analizowanych przez międzynarodowy zespół biegłych. Na podstawie tego cytatu można wysnuć wniosek, że ostatecznym wnioskiem specjalistów medycznych jest to, że na pokładzie prezydenckiego Tupolewa 154-M, który rozbił się w Smoleńsku 10 kwietnia 2010 roku, nie doszło do wybuchu. 

Więcej o: