Zapytaliśmy Kancelarię Prezydenta o pranka Rosjan, ta zasłania się tajemnicą. "Informacje newralgiczne"

"Przedmiotowa procedura (...) zawiera informacje newralgiczne i wrażliwe z punktu widzenia bezpieczeństwa i jako taka nie może zostać udostępniona" - przekazała redakcji Gazeta.pl Kancelaria Prezydenta zapytana o wkręcenie Andrzeja Dudy przez Rosjan.
Zobacz wideo Wszystkie żarty i żarciki prezydenta Dudy

Jak informowaliśmy w zeszłym tygodniu, Andrzej Duda po raz kolejny dał się nabrać na żart rosyjskich pranksterów. W nocy po wybuchu w Przewodowie prezydent Polski myślał, że rozmawia z prezydentem Francji Emmanuelem Macronem.

- Wierz mi, jestem bardzo ostrożny. Nie winię Rosjan, to jest wojna. Myślę, że obie strony będą się wzajemnie obwiniać za tę wojnę. Myślisz, że chcę wojny z Rosją? Nie, nie chcę tego. Nie chcę wojny z Rosją i jestem niezwykle ostrożny, proszę mi wierzyć, niezwykle ostrożny - przekazał Rosjanom Andrzej Duda podczas telefonicznej rozmowy, która trwała ponad 7 minut. 

W środę 23 listopada do Kancelarii Prezydenta wysłaliśmy pytania dot. rozmowy Andrzeja Dudy z osobą podającą się za Emmanuela Macrona. Zapytaliśmy o to, czy w związku z sytuacją ktoś poniósł konsekwencje, czy wdrożono jakieś specjalne procedury zabezpieczające, a także czy wyjaśniono, jak w ogóle doszło do takiej sytuacji.

Więcej wiadomości na stronie głównej Gazeta.pl

Wybory kopertowe"Bezkarność plus" trafiła do komisji. "Akt dziejowej sprawiedliwości"

Kancelaria Prezydenta zasłania się tajemnicą

Jak czytamy w odpowiedzi, rozmowy telefoniczne Andrzeja Dudy z partnerami zagranicznymi odbywają się na podstawie "wewnętrznej procedury", która objęta jest tajemnicą. "Przedmiotowa procedura, dotyczy przygotowania i organizacji rozmów Prezydenta RP z partnerami zagranicznymi, uwzględnia zasady przeprowadzenia rozmów zagranicznych, ustalane na szczeblu dyplomatycznym, a co za tym idzie zawiera informacje newralgiczne i wrażliwe z punktu widzenia bezpieczeństwa, i jako taka nie może zostać udostępniona" - podkreśliła Kancelaria Prezydenta.

Kancelaria Andrzeja Dudy przedstawiła również "ogólne zasady przeprowadzania rozmów telefonicznych z partnerami zagranicznymi". W odpowiedzi czytamy, że takie cały proces związany z rozmowami głowy państwa nadzorowany jest przez wskazanego ministra i podległą mu komórkę.

"Zgodnie z procedurą, już na etapie inicjowania procesu związanego z realizacją rozmowy telefonicznej, przewidywana jest weryfikacja wiarygodności prośby partnera zagranicznego o przeprowadzenie rozmowy telefonicznej. Realizację tego etapu procesu zapewnia  wskazany minister oraz dyrektor podległej mu komórki. Po dokonaniu oceny wiarygodności prośby, ustalany jest termin  rozmowy oraz dane organizacyjne dotyczące wykonania połączenia" - przekazała KPRP.

"Dyrektor komórki lub  jej pracownik powinien  także pozyskać i zweryfikować numer telefonu, z którego wykonywane będzie połączenie. Po dokonaniu weryfikacji, dane kontaktowe partnera zagranicznego przekazywane są do osoby, która ma nawiązać połączenie" - czytamy w odpowiedzi przesłanej redakcji portalu Gazeta.pl.

Z ustaleń Interii wynika, że w sprawie została przeprowadzona niejawna kontrola, którą zarządziła szefowa Kancelarii Prezydenta RP Grażyna Ignaczak-Bandych. Pałac Prezydencki ma być w trakcie "wyciągania konsekwencji personalnych".

Afera mailowa. Tak dyskutowano o wyborach kopertowych. Afera mailowa. Tak dyskutowano o wyborach kopertowych. "Palant Kowalski"

Więcej o: