Prawica wściekła po decyzji Sądu Najwyższego ws. Igora Tuleyi. "To zła wiadomość"

- To zła wiadomość - tak uchylenie decyzji o zawieszeniu sędziego Igora Tuleyi skomentował Ryszard Terlecki. Szef klubu parlamentarnego Prawa i Sprawiedliwości nie jest jedynym politykiem prawicy, któremu nie spodobała się decyzja Izby Odpowiedzialności Zawodowej Sądu Najwyższego. Niezadowolenia nie kryją też ziobryści.

We wtorek Izba Odpowiedzialności Zawodowej Sądu Najwyższego uchyliła zawieszenie sędziego Igora Tuleyi w obowiązkach sędziowskich. Skład uznał, że "sędzia nie popełnił żadnego przestępstwa". Izba nie zgodziła się też na przymusowe doprowadzenie do prokuratury sędziego w celu przesłuchania i postawienia mu zarzutów ujawnienia informacji z postępowania. Po dwóch latach przerwy sędzia może wrócić do orzekania.

To zła wiadomość

- skomentował Ryszard Terlecki. Szef klubu PiS odpowiadał lakonicznie na pytania dziennikarzy w Sejmie. Do kamery TVN24 rzucił: "Jakoś nie lubię".

Więcej aktualnych informacji z kraju i ze świata na stronie głównej Gazeta.pl

Zobacz wideo Ziobro zostanie odwołany?

Prawica niezadowolona po decyzji SN ws. Igora Tuleyi

O krytyce ze strony obozu Solidarnej Polski pisze wp.pl. Anonimowy rozmówca ugrupowania wskazuje, że "po pierwszych orzeczeniach Izby Odpowiedzialności Zawodowej widać, że to będzie Izba Bezkarności Zawodowej". Czyny Igora Tuleyi nazywa "oczywistym naruszeniem prawa".

Sędzia Igor Tuleya został odsunięty od orzekania po uchyleniu mu immunitetu przez Izbę Dyscyplinarną Sądu Najwyższego w listopadzie 2020 roku. W marcu tego roku sąd pracy zdecydował o przywróceniu sędziego do orzekania. Prezes sądu, w którym pracuje Tuleya, na początku sierpnia wydała zarządzenie o zezwoleniu na jego powrót do pracy. Kilka dni później decyzję tę uchylił nowy prezes Sądu Apelacyjnego w Warszawie. Sędzie nadal nie mógł orzekać.

Pełnomocnik Tuleyi mec. Michał Romanowski tego samego dnia ponownie wezwał prezes stołecznego sądu okręgowego do dopuszczenia swojego klienta do orzekania. - Argumentowałem, że zarządzenie uchylające jej decyzję o dopuszczeniu nie wywiera skutków prawnych i nie zwalnia jej z odpowiedzialności za wykonanie orzeczenia sądu pracy - powiedział adwokat w rozmowie z Polską Agencją Prasową.

Izba Odpowiedzialności Zawodowej SN uchyliła decyzję o zawieszeniu sędziego Tuleyi

W listopadzie 2020 r. śledczy stwierdzili, że sędzia Igor Tuleya miał przekroczyć swoje uprawnienia w 2017 roku, kiedy pozwolił mediom rejestrować ustne uzasadnienie postanowienia w sprawie dot. obrad w Sali Kolumnowej w Sejmie 16 grudnia 2016 roku (śledztwo w sprawie obrad Sejmu zostało dwukrotnie umorzone przez prokuraturę). Tuleya, zdaniem prokuratury, miał cytować zeznania świadków z postępowania przygotowawczego, przez co "naraził bieg śledztwa", które było cały czas w toku.

- Dalej zdecydowanie walczymy o sprawiedliwość w tej sprawie. Myślę, że to jest kwestia czasu, aby środki, które podejmujemy, odniosły skutek. To jest pierwsza sytuacja w historii Polski po 1989 roku, że prezesi sądów odmawiają wykonywania prawomocnych orzeczeń - dodał mec. Romanowski.

Pomóż Ukrainie, przyłącz się do zbiórki. Pieniądze wpłacisz na stronie pcpm.org.pl/ukraina >>>

Więcej o: