Projekt dla młodych kobiet: Powinny w czystości podążać za Maryją. "Ginekolodzy to intratny biznes"

"Zaczynając wcześnie współżyć, kobieta staje się dochodową pacjentką najpierw specjalistów ginekologów, a potem różnorakich klinik leczenia niepłodności" - twierdzą eksperci i autorzy tekstów współfinansowanego przez rząd programu Piękna Dziewczyna. Na stronie internetowej programu czytamy również, że "prawdziwa miłość odzwierciedla Trójcę Świętą", a kobiety są stworzone do rodzenia dzieci. - Powielanie stale tych samych schematów, w których dobra kobieta to ta, która chce być matką, jest naprawdę krzywdzące - mówi w rozmowie z Gazeta.pl psycholożka Klaudia Krukierek.

Projekt Piękna Dziewczyna został stworzony przez Instytut Wiedzy o Rodzinie i Społeczeństwie, a dofinansował go fundusz Ministerstwa Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej. Jego autorzy stworzyli zbiór artykułów i poradników, w których zalecają młodym Polkom, jak postępować w życiu. Znaczna część strony to porady, które dotyczą seksu, związków czy bycia "dobrą kobietą". 

W jednym z pierwszych artykułów czytamy rozważania na temat "piękna kobiety".

Kobieta jest łasa na komplementy, akceptację i potwierdzanie własnych wdzięków, ale gdyby nasza niezwykłość miała polegać wyłącznie na potwierdzaniu jej przez innych, to przecież bardzo szybko nasze piękno mogłoby przestać istnieć; wystarczy, że ktoś przestałby nas o nim zapewniać

- czytamy na stronie.

Najbardziej kontrowersyjne zapisy opublikował na Twitterze profil Cywilizacja Życia:

Autorzy podkreślają również, że największym powołaniem kobiety jest bycie "dobrą". A zgodnie z wyjaśnieniem z internetowej witryny projektu: Dobra kobieta ubogaca słowem, słabość innych okrywa miłością, jest gotowa oddawać życie za tych, których kocha, a którzy jak wiemy, święci nie są.

Więcej najnowszych informacji przeczytasz na stronie głównej Gazeta.pl.

"Prawdziwa miłość odzwierciedla Trójcę Świętą"

Większość materiałów dotyczy związków i tego, jak należy w nich postępować. Zdaniem autorów kluczowe jest "podążanie za Matką Boską i zrozumienie, że prawdziwa miłość odzwierciedla Trójcę Świętą". "Maryja przeszła już tę drogę i pragnie wskazać nam właściwy kierunek. [...] Kiedy znamy plan Boży na miłość, widzimy wyraźnie, że to, co za miłość zwykliśmy uważać, nie jest odzwierciedleniem Trójcy Świętej" - przekonują.  

Zobacz wideo Kolejne szokujące "mądrości" Kaczyńskiego. Kobiety nie rodzą dzieci, bo "dają sobie w szyję"

W tekście autorstwa Weroniki Chudek czytamy, jak powinna wyglądać pierwsza randka. "Randek w domu zdecydowanie nie polecam. W szczególności tych pierwszych. Zdecydowanie lepiej najpierw ocenić chłopaka, czy w ogóle będziemy chciały w jakikolwiek sposób się z nim wiązać. Poza tym, w domu nie ma bariery intymności i chłopak może zrozumieć tę pierwszą randkę nie tak, jak byśmy chciały" - pisze Chudek. Przed pierwszą randką należy także udać się do spowiedzi. 

Na pięknadziewczyna.pl wiele rozważań zostało poświęconych także kwestii czystości. "Tylko czyste serce potrafi złożyć dar z siebie, a czystość trzeba cały czas z wielką pomocą łaski Bożej zdobywać". Jeden z artykułów konfrontuje przemyślenia autorów z treściami zawartymi na portalu i w książce sexedpl - Anji Rubik.

Anja Rubik, Joanna PrzetakiewiczPremiera "Sexed PL". Rubik i Przetakiewicz w szarych garniturach. Nuda? Nie!

"Czego nie dowiesz się z sexed? Że bezpieczny seks to tylko seks małżeński. Każdy inny naraża cię na głęboki niepokój i stres" - czytamy. "Z sexed nie dowiesz się również, że dziecko dla kobiety nie jest niebezpieczeństwem, a błogosławieństwem, ponieważ organizm kobiety stworzony został do rodzenia" - kontynuują autorzy.

Co więcej, rzekomi eksperci, twierdzą, że "zaczynając wcześnie współżyć, kobieta staje się dochodową pacjentką najpierw specjalistów ginekologów, a potem różnorakich klinik leczenia niepłodności".

To intratny biznes. Twój organizm nie będzie działał zgodnie z naturą – będzie potrzebował lekarza. Rozejrzyj się uważnie. Podlicz wydatki. Ktoś chce sporo na Tobie zarobić

- piszą.

Psycholożka: To ścieżka, która może prowadzić do traum 

- Powielanie stale tych samych schematów, w których dobra kobieta to ta, która chce być matką, jest naprawdę krzywdzące. Młodzi ludzie obecnie są w większości bardzo często zagubieni, powinniśmy pomagać im w wyborze własnej życiowej ścieżki, tłumaczyć, że mogą dokonywać własnych wyborów, które pozwolą im się realizować - mówi w rozmowie z Gazeta.pl psycholożka Klaudia Krukierek.  - Muszą wiedzieć, że chęć bycia matką jest tak samo oczywista, jak decyzja o nieposiadaniu dziecka. To nie jest kwestia, która decyduje o kobiecości - kontynuuje. 

Jak podkreśla, młodzi ludzie, którzy trafiają do jej gabinetu, są często bardzo zagubieni w kwestii swojej drogi życiowej czy intymności.

- Większość moich pacjentów w wieku od 18 do 25 lat jeszcze nie wie, czy chce mieć dzieci, nie wie, czego oczekuje od swojego partnera. Ma natomiast milion pytań dotyczących swojego życia intymnego, orientacji seksualnej czy budowania relacji. To są realne problemy, z którymi musimy pomóc im się zmierzyć. Nakłada się na to brak odpowiedniej edukacji seksualnej w szkołach, brak komfortu w podejmowaniu takich rozmów z rodzicami. W rezultacie nastolatkowie czerpią wiedzę o seksie i relacjach z Internetu, a w gabinecie okazuje się, że muszę tłumaczyć im naprawdę podstawowe kwestie - mówi psycholożka.

Ekspertka zaznacza, że wiele zaburzeń i traum bierze się właśnie z tego, że młodzi ludzie miesiącami lub latami tłumią w sobie swoje emocje, nie potrafią lub nie wiedzą, że mogą decydować o sobie i swoim ciele. -Tymczasem do szkół dopuszczane są obecnie katolickie organizacje, które promują swoje wartości, jako jedyne słuszne. To całkowicie pomija prawdziwe potrzeby i braki w edukacji, które powinny być dostarczone młodzieży. Może natomiast skutkować coraz gorszym samopoczuciem np. uczniów nieheteronormatywnych, którzy i tak są już bardzo często piętnowani - dodaje.  

1 czerwca miała miejsce premiera nowej publikacji Anji Rubik. Książka "Sexed PL. Dorastanie w miłości, bezpieczeństwie i zrozumieniu. Przewodnik dla rodziców" jest kontynuacją publikacji z 2018 roku, która odbiła się sporym echem w mediach. Książka jest adresowana do rodziców i opiekunów, by pomóc im świadomie wspierać dzieci na kolejnych etapach rozwoju i dojrzewania.

Konkurs "Po pierwsze rodzina!" - miliony dotacji bez uzasadnienia

Prezesem Instytutu Wiedzy o Rodzinie i Społeczeństwie jest Marek Michalski - członek Rady Rodziny. Michalski jest także współautorem (razem z Filipem Furmanem, dyrektorem Centrum Nauk Społecznych i Bioetyki w Instytucie Ordo Iuris) raportu "Koszty rozpadu rodzin i małżeństw w Polsce", wydanego przez Ordo Iuris.

IWoRiS to jedna z kilkunastu katolickich organizacji, która otrzymała dofinansowanie w ramach konkursu "Po pierwsze rodzina". Instytut dostał także 545 tys. zł na projekt Rodzina na Antenie. 

Agent CBŚP (Zdjęcie ilustracyjne)Straszyn. Strzały podczas akcji CBŚP. Nie żyje jedna osoba

Jak można wyczytać na stronie Ministerstwa Rodziny i Polityki Społecznej, projekty, które miały otrzymać dofinansowanie w III edycji konkursu (z 2022 roku), powinny reprezentować następujące wartości:

  • "za dobro społeczne uznają trwałe małżeństwo kobiety i mężczyzny, i są nakierowane na jego rozwój,
  • mają na celu wspieranie małżeństwa jako najlepszego środowiska opiekuńczo-wychowawczego dla dzieci i przygotowanie par do radzenia sobie z trudnościami i konfliktami w życiu rodzinnym,
  • są nakierowane na wspomaganie młodych ludzi w zakładaniu rodziny oraz nieodkładaniu decyzji o macierzyństwie i ojcostwie, przygotowując ich zarazem do nowych ról życiowych i społecznych,
  • koncentrują się na tworzeniu otoczenia szczególnie przyjaznego rodzinom z dwójką i większą liczbą dzieci".

Ubiegłorocznych zwycięzców prześwietlił w artykule z maja portal oko.press. Wnioski? "Dofinansowane w 2021 roku projekty są w znakomitej większości katolickie i/lub powiązane w ruchem antyaborcyjnym i antygenderowym. Stricte kościelnych jest 9 organizacji spośród 33 zwycięzców konkursu. Zdecydowana większość pozostałych, chociaż nie tworzona w ramach struktur Kościoła katolickiego, także ma profil religijny i/lub anti-choice i wspiera (chociaż nie zawsze wprost) katolicki model rodziny" - czytamy w materiale. Jak dodaje autorka, w ramach drugiej edycji konkursu ministerstwo rozdało w 2021 roku ponad 8 mln zł.

W opinii NIK, która przyjrzała się z kolei pierwszej edycji konkursu, milionowe dotacje zostały przyznane katolickim organizacjom bez uzasadnienia.

"NIK skontrolowała I otwarty konkurs "Po pierwsze rodzina!" na 2020 r i negatywnie ocenia jego przygotowanie, realizację, nadzór nad projektami oraz ich rozliczenie. Zdaniem Izby, Minister Rodziny i Polityki Społecznej nie zapewniał prawidłowego, gospodarnego i efektywnego wykorzystania dotacji przyznanych wybranym organizacjom pozarządowym. Ministerstwo nie przeprowadziło żadnej analizy skuteczności zrealizowanych przedsięwzięć, mimo że przeznaczyło na nie 8,7 mln zł. Zdaniem Izby, na zaplanowanie działań spójnych, efektywnych i trwałych nie pozwalał choćby krótki czas trwania projektów. W ramach I konkursu trzeba je było zrealizować w terminie od 1 do 3,5 miesięcy, na co przeznaczono od 50 tys. zł do nawet 1,5 miliona zł - Związek Dużych Rodzin Trzy Plus musiał wydać 1,25 mln zł dotacji w 34 dni" - czytamy na stronie.

Odezwaliśmy się do Ministerstwa Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej z prośbą o komentarz. Po otrzymaniu odpowiedzi tekst zostanie zaktualizowany. 

Więcej o: