Szefernaker zapowiada zmiany w ustawie o pomocy obywatelom Ukrainy. "Uszczelniamy system"

Wiceszef MSWiA zapowiedział nowelizację ustawy o pomocy obywatelom Ukrainy. - Najważniejsze dla nas jest to, aby Polacy mieli takie przeświadczenia i żeby wiedzieli, że rząd dba o finanse publiczne, że nie ma takiej możliwości, aby jakieś środki trafiały do uchodźców, które nie powinny do nich trafić - powiedział na antenie RMF FM Paweł Szefernaker.

Rosja atakuje w ostatnim czasie infrastrukturę energetyczną Ukrainy, powodując poważne zniszczenia. W Kijowie i wielu innych częściach kraju dochodzi do przerw w dostawach prądu, wody i ogrzewania. Z nadejściem zimy sytuacja w wielu miejscach jest dramatyczna.

Polska spodziewa się napływu uchodźców, dlatego rząd postanowił dokonać nowelizacji ustawy o pomocy obywatelom Ukrainy. - Najważniejsze dla nas jest to, aby Polacy mieli takie przeświadczenia i żeby wiedzieli, że rząd dba o finanse publiczne, że nie ma takiej możliwości, aby jakieś środki trafiały do uchodźców, które nie powinny do nich trafić. Uszczelniamy system związany z wjeżdżaniem i wyjeżdżaniem do Polski i w konsekwencji także ze świadczeniami, które otrzymują uchodźcy - mówił na antenie RMF FM Paweł Szefernaker. 

Jak tłumaczył, każdy, kto wyrobi w Polsce PESEL i wyjedzie z Polski, będzie miał ten numer zamrażany tak, żeby nie otrzymywać świadczeń, które są w Polsce. 

Zobacz wideo Czy rozważano wprowadzenie stanu wyjątkowego na terenie Polski w związku z wydarzeniami w Przewodowie?

Szefernaker zapowiedział także wprowadzenie odpłatności za nocleg. Od 1 marca 2023 roku obywatele Ukrainy, którzy są już ponad 120 dni w miejscach zbiorowego zakwaterowania będą płacić 50 proc., a  po pewnym czasie 75 proc. ceny.

Straż Graniczna poinformowała, że w poniedziałek na przejściach granicznych odprawiono 21 tysięcy osób z Ukrainy do Polski. Od początku rosyjskiej agresji na Ukrainę odprawiono 8 milionów 53 tysiące przybywających. 

Więcej najnowszych informacji przeczytasz na stronie głównej Gazeta.pl

Uchodźcy z Ukrainy. Niektóre samorządy nie dają już rady

Według biura Wysokiego Komisarza Narodów Zjednoczonych ds. Uchodźców (UNHCR) od rozpoczęcia rosyjskiej agresji na Ukrainę 24 lutego do dnia 22 listopada schronienia za granicą szukało około 7,9 mln osób z Ukrainy. Ponad milion osób trafiło do Niemiec. O wiele mniej znalazło schronienie we Francji (ok. 119 tys.), Włoszech (173 tys.) i Hiszpanii (154 tys.). Najwięcej z kolei - ponad 1,5 mln osób - przyjęła Polska. Liczące 10,7 mln mieszkańców Czechy przyjęły ok. 463 tys. osób.

Ukraińscy uchodźcy - zdjecie ilustracyjneUchodźcy z Ukrainy. Niemieckie miasta na granicy wytrzymałości

Komisarz UE ds. wewnętrznych Ylva Johansson wskazała w "Bild am Sonntag", że Ukraińcy w całej UE mają taki sam dostęp do systemu ubezpieczeń społecznych. "W ciągu ostatnich dziewięciu miesięcy większość uchodźców z Ukrainy kierowała się tam, gdzie mają przyjaciół lub rodzinę. Także bliskość ojczyzny i znajomość kultury odegrały rolę" - zaznaczyła Johansson.

Jak opisuje "Deutsche Welle", wiele niemieckich miast nie daje już rady. - Problemem są koszty, jakie powstają w związku z przybyszami z Ukrainy. Na przykład służba zdrowia. Nie dostajemy na to finansowania - mówi DW Stefanie Kaygusuz-Schurmann rzecznik miasta Cottbus. Kieruje ona miejskim wydziałem edukacji i integracji. Brakuje na przykład tłumaczy i innych pracowników.  

Ukraina - zdjęcie IlustracyjneUchodźcy z Ukrainy. Apel o solidarność w UE. "Bezprecedensowe wyzwanie"

Więcej o: