Strajk Kobiet przed domem prezesa PiS-u. Kaczyński: Nie rozumiem tego

- Ja zawsze byłem zwolennikiem pełnego równouprawnienia kobiet - przyznał preze PiS Jarosław Kaczyński przed poniedziałkową manifestacją Ogólnopolskiego Strajku Kobiet. Data i miejsce spotkania nie są przypadkowe - kobiety będą manifestować na Żoliborzu w Warszawie, przed domem szefa partii rządzącej, w rocznicę uzyskania przez Polki praw wyborczych.

"Parasolką w Kaczyńskiego" to hasło demonstracji, której uczestniczki i uczestnicy spotkają się w Warszawie, na ulicy Mickiewicza, przy której mieszka Jarosław Kaczyński. "Wyśmiewane, obrażane, lekceważone. Bite, szarpane i zamykane w aresztach. Nasze prababki skutecznie walczyły o to, co nam wydaje się oczywiste - o swoje i nasze prawa wyborcze. Kobiety z parasolkami uderzające w płot i okna rządowej willi były w 1918 skutecznymi buntowniczkami - wywalczyły, wyszarpały, a nie 'dostały' czy 'otrzymały' prawa wyborcze" - czytamy w opisie wydarzenia.

Nie rozumiem, dlaczego w rocznicę uzyskania praw wyborczych przez Polki mają się odbywać demonstracje pod moim domem. Ja zawsze byłem zwolennikiem pełnego równouprawnienia kobiet

- powiedział Jarosław Kaczyński, prezes Prawa i Sprawiedliwości, którego cytuje m.in. tvnwarszawa.pl.

Więcej aktualnych informacji z kraju i ze świata na stronie głównej Gazeta.pl

Zobacz wideo Kobiety wyszły na ulice. "To doświadczenie formacyjne dla pokolenia"

Kaczyński o równouprawnieniu kobiet: Zawsze byłem zwolennikiem

Prezes Prawa i Sprawiedliwości odpowiadał na poniedziałkowej konferencji prasowej na pytanie, czy wysłucha postulatów protestujących kobiet. - Zupełnie tego nie rozumiem i dlatego też, nie ma o czym rozmawiać - odpowiedział Kaczyński. Przyznał, że nie będzie go wtedy w domu, ponieważ "najpewniej będę w pracy, jak to zwykle bywa".

Pod moim domem odbywały się nawet demonstracje 13 grudnia, tak jak bym to ja bym wprowadzał stan wojenny. To jest po prostu sytuacja, w której człowiek, który był od przeszło 30 lat atakowany - a ja jestem takim człowiekiem - jest dobrym celem z punktu widzenia propagandowego i stąd te decyzje bardzo cyniczne i bardzo szpetne. Tak bym to określił

- odpowiedział Kaczyński. 

Manifestacje Ogólnopolskiego Strajku Kobiet

W poniedziałek manifestacje mają odbyć się w Głogowie, Zielonej Górze, Krakowie, Sieradzu i Warszawie. W stolicy protestujący będą się gromadzić przed domem Jarosława Kaczyńskiego. Start zaplanowano na godzinę 18.

"Tamta władza myślała, że zdusi bunt parasolek. Tak samo, jak rządzący obecnie Polską pisowscy bandyci i złodzieje pod wodzą dyktatorka Kaczyńskiego, który przed buntującymi się kobietami zasłania się sznurem 80 radiowozów. Tchórza, który kazał nas bić, gazować, zatrzymywać, zastraszać, ciągać po komisariatach i po sądach" - podkreślają organizatorki. 

Dalej odwołują się do słów Kaczyńskiego o "dawaniu w szyję". Jak piszą działaczki, "to tylko fragment naszej rzeczywistości". "Rzeczywistości, która nas wk**wia. Codziennie. Po całości" - czytamy.

Pomóż Ukrainie, przyłącz się do zbiórki. Pieniądze wpłacisz na stronie pcpm.org.pl/ukraina >>>

Więcej o: