Mucha o przekazaniu Patriotów z Niemiec do Ukrainy: Kaczyński ma fobie, ryzykuje bezpieczeństwem Polaków

- Decyzja o przekazaniu Patriotów, które miały trafić od Niemiec do Polski, do Ukrainy jest podyktowana fobiami Jarosława Kaczyńskiego - uważa Joanna Mucha, posłanka Polski 2050. W jej ocenie to "ryzykowanie bezpośrednim bezpieczeństwem naszych obywateli".
Zobacz wideo Mucha o Patriotach od Niemców: Kaczyński kieruje się jakimiś fobiami

- To jest coś nieprawdopodobnego. Jarosław Kaczyński w jakimś wywiadzie dla PAP mówi, że on wolałby, żeby te Patrioty poszły na Ukrainę i nagle okazuje się, że minister Błaszczak natychmiast zmienia swoje stanowisko - mówi w Porannej rozmowie Gazeta.pl posłanka Joanna Mucha.

- Śledziłam komentarze osób, które zajmują się militariami i wojskowością. Mówili, że Patrioty muszą być obsługiwane przez wojska NATO. Błaszczak chce wojska NATO wysłać do Ukrainy? - kontynuowała polityczka.

- Co ja mam powiedzieć mieszkańcom Lubelszczyzny, że minister Błaszczak i pan Kaczyński rezygnują z tego, żeby ich bronić? - pytała. Jak podkreśliła, ta decyzja jest podyktowana "fobiami Jarosława Kaczyńskiego". - Fobiami antyniemieckimi i nieumiejętnością przyjęcia pomocy od Niemców, naszych sojuszników. To ryzykowanie bezpośrednim bezpieczeństwem naszych obywateli - dodała.

Więcej najnowszych informacji przeczytasz na stronie głównej Gazeta.pl.

Patrioty jednak nie trafią do Polski? Deklaracja Błaszczaka. "Chcemy, żeby były przekazane Ukrainie"

W niedzielę niemiecka minister obrony Christine Lambrecht zaproponowała, że jej kraj przekaże Polsce systemy obrony przeciwlotniczej Patriot i myśliwce Eurofighter. W poniedziałek Mariusz Błaszczak podczas rozmowy telefonicznej ze stroną niemiecką zaproponował, by system stacjonował w Polsce, przy granicy z Ukrainą.

Wicepremier, minister obrony narodowej Mariusz Błaszczak prezentuje założenia nowej ustawy o obronie ojczyznySzef MON zwrócił się do Niemiec o przekazanie Patriotów Ukrainie

Na antenie Polskiego Radia mówił, że Polska konsekwentnie buduje system obrony przeciwrakietowej. Wyjaśnił, że system ma charakter wielowarstwowy. - W tym roku doprowadziliśmy do tego, że na polskich Jelczach zostały zamontowane wyrzutnie brytyjskie z rakietami CAMM. Mamy więc w tej warstwie pierwsze wyrzutnie, które stanowią o naszym bezpieczeństwie - powiedział szef MON.

Wicepremier dodał, że Polska dysponuje też systemem obrony powietrznej bardzo krótkiego zasięgu, opartym między innymi o zestawy "Piorun". Jak mówił, dziś sytuacja, jeśli chodzi o obronę antyrakietową, jest dużo lepsza, niż w momencie, gdy Prawo i Sprawiedliwość przejmowało władzę w 2015 roku.

Więcej o: