Terlecki o porażce na Śląsku: "Jesteśmy zaniepokojeni". Opozycja: możliwe do przejęcia jeszcze dwa regiony

- Jesteśmy zaniepokojeni - skomentował Ryszard Terlecki, pytany o utratę przez Prawo i Sprawiedliwość władzy na Śląsku. Tymczasem Jacek Karnowski, prezydent Sopotu i przewodniczący stowarzyszenia samorządowców "Tak! Dla Polski", przekazał, że trwają "delikatne negocjacje" ws. przejęcia przez opozycję władzy w kolejnych regionach. - Myślę, że jeszcze ze dwa województwa są możliwe - zaznaczył.

We wtorek sekretarz generalny Prawa i Sprawiedliwości Krzysztof Sobolewski w Programie 1. Polskiego Radia powiedział, że jego ugrupowanie będzie musiało wyciągnąć wnioski z utraty większości w sejmiku województwa śląskiego. Wcześniej do opozycji przeszedł marszałek Jakub Chełstowski wraz z trzema radnymi (w efekcie Prawo i Sprawiedliwość w 45-osobowym sejmiku może liczyć tylko na 19 mandatów). Jak mówił Sobolewski, PiS musi się zastanowić nad przyczynami tego, co się stało. - Najsłabszym elementem w każdej układance jest element ludzki i w tym przypadku tak się stało - podsumował. Wspomniał tajemniczo o "klątwie faraona" i dodał: - Lokalne interesy, interesiki przełożyły się na to, co się stało.

Przypomnijmy, że wcześniej PiS zyskał władzę na Śląsku - a jakże - w ramach wolty, chociaż wówczas chodziło o Wojciecha Kałużę, który najpierw startował z list KO, a potem - na pierwszym posiedzeniu sejmiku - oddał władzę w regionie w ręce PiS.

Zobacz wideo Szrot o KPO: Prezydent ma powody do swojego sceptycyzmu

Terlecki o utracie przez PiS władzy na Śląsku: "jesteśmy zaniepokojeni"

Głos w sprawie zabrał już Ryszard Terlecki, szef klubu PiS i wicemarszałek Sejmu. - Jesteśmy zaniepokojeni, ale wiadomości dokładnych nie mam - przekazał. - Jakieś konsekwencje będą wyciągane w stosunku do władz PiS na Śląsku? - dopytywali dziennikarze. Terlecki jednak nie odpowiedział.

Tymczasem Jacek Karnowski, prezydent Sopotu i przewodniczący stowarzyszenia samorządowców "Tak! Dla Polski", powiedział, że nowa opozycyjna koalicja w śląskich strukturach "nie tylko przetrwa do końca kadencji, ale będzie też wygrywała poszczególne regiony w przyszłych wyborach samorządowych"

Jak dodał, opozycja prowadzi negocjacje, by odebrać PiS-owi władzę jeszcze w dwóch regionach.

Myślę, że jeszcze ze dwa województwa są możliwe. To bardzo delikatne negocjacje. Prowadzą te negocjacje samorządowcy z tych regionów, to jest rzecz naturalna. Zostawmy to na przyszłe tygodnie 

- zaznaczył, cytowany przez TVN24. Nie sprecyzował, o jakie regiony chodzi. - My jako samorządowcy chcemy być spoiwem różnych sił politycznych, ale chcemy też wziąć odpowiedzialność za przygotowanie poszczególnych województw do pozyskania środków z KPO - powiedział Karnowski.

O tym, że sytuacja jest poważna, mogą świadczyć niedawne słowa Jarosława Kaczyńskiego, który stwierdził w Jastrzębiu-Zdroju, że "Kto wygrywa na Śląsku, wygrywa w całej Polsce". Ze śląskich list startował wcześniej m.in. premier Morawiecki. Data wolty Chełstowskiego - z uwagi na wizytę Kaczyńskiego w regionie - mogła zresztą nie być przypadkowa, o czym pisaliśmy tutaj:

Więcej o: