Sobolewski tajemniczy niczym Gioconda komentuje sytuację na Śląsku. Mówi o "klątwie faraona"

- Lokalne interesy, interesiki przełożyły się na to, co się stało - tak utratę władzy przez PiS w śląskim sejmiku komentował w rozmowie z radiową Jedynką sekretarz generalny partii Krzysztof Sobolewski. Polityk zasugerował, że radni PiS, w zamian za przejście na stronę opozycji, mieli otrzymać propozycje związane z przyszłymi stanowiskami. Wspomniał też tajemniczo o "klątwie faraona".

W poniedziałek Prawo i Sprawiedliwość straciło większość w sejmiku województwa śląskiego. Stało się tak za sprawą decyzji marszałka województwa Jakuba Chełstowskiego, który przeszedł wraz z trzema radnymi z PiS do Ruchu Samorządowego "Tak dla Polski".

Jednocześnie odwołano dotychczasowego przewodniczącego sejmiku Jana Kawuloka. Nowym przewodniczącym został Marek Gzik, radny klubu KO. 

Więcej treści znajdziesz na stronie głównej Gazeta.pl >>>

Rezygnację z funkcji wicemarszałka złożył Wojciech Kałuża. To radny wojewódzki, dzięki któremu Prawu i Sprawiedliwości udało się rządzić regionem po wyborach samorządowych w 2018 roku. Lokalny polityk startował w wyborach z list Koalicji Obywatelskiej (należał do Nowoczesnej). 

Zobacz wideo Szrot: Absurdem samym w sobie jest członkostwo Rosji w OBWE

Krzysztof Sobolewski: Będziemy musieli wyciągnąć wnioski

- Lokalne interesy, interesiki przełożyły się na to, co się stało. Jest to sytuacja dla nas trudna, ale cóż, musimy żyć dalej, funkcjonować dalej. Będziemy musieli z tego wyciągnąć wnioski daleko idące - stwierdził we wtorek w radiowej Jedynce sekretarz generalny PiS Krzysztof Sobolewski.

Zapytany o to, czy sugeruje, że radni zostali kupieni, stwierdził, że "niektórzy uwierzyli, że zostaną prezydentem Tych, dostaną jedynkę do europarlamentu, na przykład". - Z tego, co słyszałem, ponoć taka giełda była - mówił Sobolewski.

Jan Kawulok podczas głosowania odwołania go z funkcji przewodniczącego sejmiku województwa śląskiego. 21 listopada 2022 rokuŚląsk. Jan Kawulok odwołany z funkcji przewodniczącego sejmiku

- Gdyby pan Chełstowski miał chociaż odrobinę odwagi cywilnej, to powiedziałby wprost o co chodzi, a nie zasłaniał się Unią Europejską albo klątwą faraona; ale to już on będzie wiedział, o co chodzi z klątwą faraona - dodał.

Zapytany przez prowadzącego, co ma na myśli, odparł: "Ja już powiedziałem wszystko w tym temacie, co mogę powiedzieć".

Wojciech KałużaKałuża złożył rezygnację. Budka: Symbolem zdrady pozostanie na zawsze

Marszałek Jakub Chełstowski stwierdził w wywiadzie dla "Gazety Wyborczej", że "nadal mentalnie zgadza się z wieloma aspektami polityki Prawa i Sprawiedliwości".

- Szczególnie te związane z programami prorodzinnymi i społecznymi są mi bliskie. (...) Drogi Zjednoczonej Prawicy i Brukseli zdają się stopniowo rozmijać, a ja od dawna stoję na twardym stanowisku, że bez pieniędzy unijnych sobie nie poradzimy - wyjaśniał.

***

Pomóż Ukrainie, przyłącz się do zbiórki. Pieniądze wpłacisz na stronie pcpm.org.pl/ukraina >>>

Więcej o: