Kowal o związkach partnerskich: Będą to popierali mądrzy konserwatyści

- Ci, którzy będą chcieli zawrzeć związek partnerki, będą musieli od nas także usłyszeć, że to jest absolutnie możliwe. I to będą popierać także mądrzy konserwatyści - mówił w sobotę Paweł Kowal. Te słowa nie spodobały się prawicy. Polityk postanowił odpowiedzieć na słowa krytyki.

- Ci, którzy będą chcieli zawrzeć związek partnerki, będą musieli od nas także usłyszeć, że to jest absolutnie możliwe. I to będą popierać także mądrzy konserwatyści, jak na całym świecie, bo wiedzą, że nie ma dzisiaj żadnej przeszkody ani żadnej istotnej racji społecznej, żeby powiedzieć ludziom, którzy chcą spędzić razem kawał życia w przyjaźni - dwóm kobietom, dwóm mężczyznom, kobiecie i mężczyźnie, że mogą dziedziczyć po sobie jakąś umowę, mogą dowiedzieć się o swoim stanie zdrowia, mogą współdecydować o leczeniu, itd. To jest zwykły ogląd świata - mówił w sobotę (19 listopada) Paweł Kowal z Koalicji Obywatelskiej.

Polityk wziął udział w spotkaniu zorganizowanym przez Nowoczesną. W czasie swojego wystąpienia przekonywał, że "taki konserwatyzm to jest zwykłe patrzenie na świat, na to, jak dzisiaj ludzie żyją i odpowiadanie na te zmiany". - Nikt się tego nie boi. Dla takich osób będzie miejsce na naszym wielkim statku - podkreślał. Polityka spotkała krytyka ze strony polityków prawicy.

Więcej najnowszych informacji przeczytasz na stronie głównej Gazeta.pl.

Zobacz wideo Kowal o wydatkach na polską armię: Więcej, ale więcej wydać na zbrojenia, to wydać mądrzej

"Współczesny konformizm. Generalnie żenujące"

"Powinno być: Konformiści w Polsce, jak w wielu krajach Zachodu, powiedzą 'tak'. Strasznie się Paweł Kowal musi nagimnastykować, aby go Tusk wpuścił na listę. Współczesny konformizm. Generalnie żenujące" - skomentował Maciej Wąsik, wice minister MSWiA.

"Jak widać, politycy przez lata kojarzeni z prawicą nie cofną się przed niczym, byle wkupić się w łaski swoich nowych patronów politycznych" - pisał z kolei prawicowy portal wPolityce.pl.

W niedzielę Paweł Kowal postanowił odpowiedzieć na krytykę:

- Zatem są konserwatyści wąsaci, którzy po niedzielnym obiedzie lubią sobie porechotać (...) i dyskusji nie podejmą, są też tacy, którzy (...) rozejrzą się, pomyślą, wyciągną wnioski, przeczytają dane, bo nie chcą być ignorantami i tacy, którzy włączyli się do dyskusji. Wszystkim dziękuję - odpowiedział.

Przypomnijmy, że Kowal był niegdyś związany z Prawem i Sprawiedliwością. Z tego ugrupowania wystąpił w 2010 roku. Był też europosłem z ramienia Europejskich Konserwatystów i Reformatorów.

To nie pierwszy raz, gdy Kowal podejmuje ten temat. Już we wrześniu 2021 roku mówił o konieczności  legalizacji związków partnerskich. - Jak się czyta badania opinii publicznej i słucha ludzi, to ludzie rozumieją, że zmiany cywilizacyjne, długość życia powodują, że przyszedł czas na to, żeby uregulować na gruncie prawa cywilnego związków partnerskich, rozumianych jako relacje między ludźmi zaprzyjaźnionymi jednej płci czy dwóch płci - mówił w ubiegłym roku poseł, cytowany przez dziennik.pl.

Marsz równości we WrocławiuZwiązki partnerskie przeszłyby w referendum [SONDAŻ]

Sytuacja osób LGBT+ w Europie. Polskie prawo wyjątkowo konserwatywne

Umożliwienie formalizacji związków jednopłciowych w Polsce oznaczałoby, że dołączyłaby ona do zdecydowanej większości państw Unii Europejskiej. W 21 krajach wspólnoty jest możliwe zawieranie związków partnerskich, z kolei w 13 krajach członkowskich osoby tej samej płci mogą zawrzeć małżeństwo cywilne. Związki partnerskie i małżeństwa jednopłciowe zostały zalegalizowane także w Norwegii, która nie jest członkiem UE. Do tej listy dołączyła niedawno także Szwajcaria, która również nie należy do Wspólnoty. 

Więcej o: