Szef MSWiA o wybuchu w Przewodowie. Myśl o ataku Rosji była "oczywista dla każdego Polaka"

- Dla każdego z nas pierwszą i oczywistą myślą było, że zostaliśmy zaatakowani przez Rosję - wyznał Mariusz Kamiński w rozmowie z RMF FM. Szef MSWiA potwierdził jednak wcześniejsze ustalenia polskich i amerykańskich ekspertów o tym, że na polskie terytorium spadły ukraińskie pociski.

15 listopada we wsi Przewodów (woj. lubelskie) około godz. 15.40 rakieta (bądź jej fragmenty) uderzyła w miejscową suszarnię zbóż, co spowodowało śmierć dwóch pracujących tam wtedy mężczyzn - 60-letniego Bogdana C. oraz 62-letniego Bogusława W. W związku z tragedią w całej gminie Dołhobyczów została ogłoszona żałoba narodowa. 

W rozmowie z RMF FM o sprawę był pytany Mariusz Kamiński, minister spraw wewnętrznych i administracji. - Dla każdego z nas pierwszą i oczywistą myślą było, że zostaliśmy zaatakowani przez Rosję. To była rzecz oczywista dla każdego Polaka i nie tylko Polaka. Musieliśmy natychmiast układać równolegle kilka scenariuszy wydarzeń - relacjonował.

Kamiński: Doszło do nieszczęśliwego wypadku

Minister potwierdził dotychczasowe doniesienia ws. pochodzenia rakiety. - Na ten moment mogę powiedzieć w sposób odpowiedzialny: nasze ustalenia, jak również ustalenia naszych podstawowych partnerów, wskazują na to, że doszło do nieszczęśliwego wypadku. W wyniku działań agresywnych rosyjskich na terytorium Ukrainy, związanych z atakami rakietowymi, były użyte rakiety ukraińskie, których celem było strącanie rakiet rosyjskich. Wszystko wskazuje na to, że doszło do nieszczęśliwego wypadku, że jedna z rakiet ukraińskich, której celem było strącenie rakiety rosyjskiej, spadła na terytorium naszego państwa - mówił Kamiński. 

Szef MSWiA dodał, że sprawę badają "najlepsi ludzie z wojskowych instytutów i centralnego laboratorium kryminalistycznego".

Więcej informacji znajdziesz na stronie głównej Gazeta.pl

Prowadzący rozmowę pytał, czy Polacy powinni przyzwyczaić, że tego rodzaju incydentów.  - Każdy kolejny tego typu incydent natychmiast będzie neutralizowany przez nasze służby, zarówno wojskowe, ale również na miejscu podwyższona jest gotowość polskiej policji, straży granicznej - odpowiedział.

Wniosek o odwołanie Ziobry. Kamiński o "kontrowersjach" Solidarnej Polski

Kamiński był też pytany o wniosek opozycji o odwołanie Zbigniewa Ziobry. Powodem jest pozycja ministra sprawiedliwości w negocjacjach polskiego rządu z Unią Europejską. Kamiński, również wiceszef Prawa i Sprawiedliwości, stwierdził, że jego relacje z Ziobrą, jako prokuratorem generalnym są "dobre, poważne i efektywne z punktu widzenia bezpieczeństwa państwa". - Jako wiceprezes PiS oczywiście wolałabym, żeby nasz koalicjant - Solidarna Polska - mniej kontrowersyjnych rzeczy stawiał w przestrzeni publicznej, a więcej czasu poświęcił na rozmowy z premierem Morawieckim lub prezesem Kaczyńskim. Aby skutecznie rozwiązywać problemy w innym trybie, niż przed kamerami - stwierdził minister. 

Więcej o: