Kaczyński mówił o "butach, które próbują na nas nastąpić". Ekspert: Wystąpienie jak na stypie

Jesteśmy i będziemy niebezpieczni. Będziemy niepodlegli. Nie znajdziemy się pod niczyim butem. A te buty próbują na nas nastąpić - mówił Jarosław Kaczyński przed pomnikiem Marszałka Józefa Piłsudskiego w Warszawie w przededniu Narodowego Święta Niepodległości. Dr Mirosław Oczkoś, doradca ds. wystąpień publicznych, ocenia, że wystąpienie prezesa było "jak na stypie", a polityk "nie jest w formie".

- To kolejna rocznica odzyskania niepodległości, którą w ten sposób obchodzimy. Ale jest to rocznica inna, bo prawdy, o których mówiliśmy niejednokrotnie, czyli niepodległość i suwerenność są aktualne i nieroztrzygnięte - rozpoczął przemówienie Jarosław Kaczyński.

Następnie prezes PiS przypomniał, że za wschodnią granicą "rozlewa się krew bratniego narodu ukraińskiego". - I musimy zadać sobie pytanie, jaka droga prowadzi do sukcesu i rozwoju? Warto spojrzeć 104 lata wstecz, bo do odzyskania niepodległości doprowadziła myśl i czyn - kontynuował.

Lider Zjednoczonej Prawicy zaznaczył, że obecnie polscy patrioci stoją przed trudnym zadaniem. - Wszyscy chcą silnej, poważnej Polski, która ma wielkie perspektywy. Wierzę, że ta droga jest przed nami - zapewniał.

Zobacz wideo

Więcej najnowszych informacji przeczytasz na stronie głównej Gazeta.pl

Kaczyński: Nie znajdziemy się pod niczyim butem

- Jesteśmy i będziemy niebezpieczni. Będziemy niepodlegli. Nie znajdziemy się pod niczyim butem. A te buty próbują na nas nastąpić - kontynuował Kaczyński. Prezes PiS nie rozwinął jednak tego wątku, a przeszedł do stwierdzenia,  że "rzeczywistość polityczna wymaga czasem zmian, potrzebna jest jedność i odwaga".

- Dziś Polską rządzą ludzie, którzy chcą silnej i niepodległej, pod każdym względem suwerennej Polski - stwierdził. Podkreślał, że konieczny jest "wielki wysiłek i cierpliwość, straceńcza odwaga i rozwaga". 

"Kaczyński ewidentnie nie jest w formie"

- Kaczyński jest wyraźnie nie w formie. Sięganie do różnych utartych zwrotów, jak motyw drogi, że będziemy dochodzić do czegoś, wyglądało to trochę jak wystąpienie na stypie - mówił w TVN24 dr Mirosław Oczkoś, doradca ds. wystąpień publicznych.

Ekspert zwracał też uwagę, że obok Kaczyńskiego stał wcześniej Macierewicz. - Kaczyński próbuje rozpocząć marsz w kierunku wygranych wyborców, jakby był w roku 2014 bądź 2015. Próbuje wejść w te buty, które były 7-8 lat temu, a tego się nie da zrobić.

Generał Piotr PytelGen. Pytel o odwrocie Rosjan z Chersonia: Stworzą obozy typu castra hiberna

Oczywiście, kiedy sondaże pokazują, że 60 proc. twierdzi, że rząd sobie nie radzi z sytuacją gospodarczą, to wtedy najlepsze są igrzyska. A ponieważ to już przyniosło efekt polityczny, dało karmę dla zwolenników, to prezes marzy, żeby było tak samo. Ale ewidentnie nie jest w formie - podsumował Oczkoś.

Więcej o: