Piotr Kraśko wrócił na antenę "Faktów" TVN. Prowadzi relację z wyborów w USA

Piotr Kraśko po pięciu miesiącach przerwy pojawił się w poniedziałek na antenie "Faktów" TVN, by relacjonować nastroje przed wtorkowymi wyborami w USA. Na kolegium redakcji poinformowano, że Kraśko nie będzie jednak stałym korespondentem stacji w Waszyngtonie - informują Wirtualne Media.

W poniedziałkowym wydaniu "Faktów" w jednym z materiałów pojawiła się krótka relacja Piotra Kraśki z miejscowości Fort Worth w Teksasie. Dziennikarz mówił o nastrojach w Partii Republikańskiej przed wtorkowymi wyborami do Kongresu i Izby Reprezentantów.

Jak dowiedział się serwis wirtualnemedia.pl, na kolegium redakcji "Faktów" poinformowano, że Kraśko nie będzie stałym korespondentem stacji w Waszyngtonie, ponieważ tę funkcję od lat pełni Marcin Wrona. Poniedziałkowe wystąpienie Kraśki jest pierwszym po pięciomiesięcznej przerwie.

Jak tłumaczył w październiku w "Dzień dobry TVN", przerwa wynikała z problemów zdrowotnych. Kraśko przyznał, że zmaga się z depresją. Wcześniej dziennikarz miał również problemy z prawem. W czerwcu prokuratura zarzuciła mu prowadzenie samochodu bez uprawnień.

Zobacz wideo

Więcej najnowszych informacji przeczytasz na stronie głównej Gazeta.pl

Piotr Kraśko skazany za jazdę bez uprawnień. Mamy oświadczenie. "To się nigdy nie powinno wydarzyć"

Pod koniec września Sąd Rejonowy w Ostrołęce wydał wyrok ws. Piotra Kraśki. Z ustaleń serwisu wynika, że dziennikarz, który odpowiadał za prowadzenie samochodu bez uprawnień, ma zapłacić karę 100 tys. zł i pokryć koszty procesu sądowego.

Gazeta.pl zwróciła się do Piotra Kraśki po komentarz w tej sprawie. "To się nigdy nie powinno wydarzyć. Nigdy nie powinienem prowadzić bez prawa jazdy. Bardzo żałuję tego, co zrobiłem i bardzo, bardzo przepraszam" - napisał w krótkim oświadczeniu. 

Piotr KraśkoKraśko po wyroku: To się nie powinno wydarzyć. Bardzo, bardzo przepraszam

Jak opisywały media, w sierpniu 2016 roku w miejscowości Myszyniec (woj. mazowieckie), jadący bmw Kraśko został zatrzymany przez patrol policji. Kierowca nie miał uprawnień do prowadzenia samochodu, ponieważ stracił je w 2014 r. Prokuratura podała, że dziennikarz przyznał się do winy i skorzystał z przysługującemu mu prawa do odmowy składania wyjaśnień. Piotr Kraśko wyraził zgodę na publikację wizerunku i pełnych danych osobowych.

Piotr KraśkoTVP Info: Kraśko skazany za jazdę bez uprawnień. Sąd surowo go ukarał

Stołeczni śledczy chcieli, żeby wyrok w sprawie zapadł bez przeprowadzenia rozprawy. Prokuratura chciała wymierzenia kary grzywny w wysokości 200 stawek dziennych po 500 zł, czyli łącznie 100 tys. zł. Proponowana kara została wcześniej uzgodniona z oskarżonym. Taki też wyrok zapadł w poniedziałek w Ostrołęce - podaje tvp.info. Oprócz tej kwoty Kraśko poniesie koszty sądowe.

Media relacjonowały, że to nie pierwszy raz, gdy Piotr Kraśko zignorował przepisy zabraniające mu prowadzić samochód. W grudniu ub. r. dziennikarz został zatrzymany podczas jazdy bez uprawnień. Dostał wówczas karę grzywny w wysokości 7,5 tys. złotych i roczny zakaz prowadzenia pojazdów. Prokuratura odwołała się od tego wyroku, bo uznała go za zbyt niski. Sąd utrzymał jednak wyrok w mocy. Media podawały wówczas, że Kraśko miał już dwa razy odbierane prawo jazdy - w 2009 i 2014 r.

Więcej o: